Były trener Lechii Gdańsk ujawnił jaką kwotę zalega mu klub. „Liczyłem, że odzyskam swoje pieniądze, ale tak się nie stało”
Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 18-02-2025 9:10
Lechia Gdańsk zmaga się z ogromnymi problemami finansowymi. Zalega z wypłatami wynagrodzeń w stosunku do swoich byłych pracowników. Jeden z trenerów, który wciąż czeka na swoje pieniądze, ujawnił szczegóły.
Ostatnio cała piłkarska Polska śledziła zawirowaniach wokół płatności za transfer Tomasza Wójtowicza z Ruchu Chorzów. Lechia nie uregulowała zaległości w wyznaczonym terminie, co spowodowało zawieszenie jej licencji. Sprawę "wyjaśniła" Ekstraklasa S.A.. Spółka przelała pieniądze na konto "Niebieskich", a kwota zostanie potrącona z premii należącej się gdańszczanom za wynik w obecnym sezonie.
W programie "Ekstraklasa po godzinach" w CANAL+ SPORT głos zabrał Rafał Rajzer, który w poprzednim sezonie był w sztabie szkoleniowym Szymona Grabowskiego. Jak się okazuje Lechia zalega mu ponad 100 tysięcy złotych z tytułu zaległych wynagrodzeń.
- Po tym jak licencja Lechii była zawieszona, liczyłem, że odzyskam swoje pieniądze, ale tak się nie stało. Czekam na następną komisję licencyjną - powiedział Rajzer.
Przed chwilą w "Ekstraklasa po godzinach" w @CANALPLUS_SPORT wystąpił Rafał Rajzer, były asystent Szymona Grabowskiego w Lechii, który przyznał, że klub zalega mu ponad 100 tys. zł.
— Błażej Łukaszewski (@BlazLukaszewski) February 17, 2025
"Po tym jak licencja Lechii była zawieszona, liczyłem, że odzyskam swoje pieniądze, ale tak się… pic.twitter.com/mDMTeyL5gX











