Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Jan Tomaszewski grzmi po meczu z Maltą. Ma ciekawe pytanie do Michała Probierza. Co na to selekcjoner reprezentacji Polski?

Dodał: kk
Data dodania: 25-03-2025 10:28
screen

Legendarny bramkarz Jan Tomaszewski w rozmowie z “Super Expressem” klasycznie pojechał po reprezentacji Polski. Zadał ciekawe pytanie Michałowi Probierzowi.

Zakończyło się marcowe zgrupowanie reprezentacji Polski. Biało-Czerwoni grali dwa mecze w ramach rozgrywek eliminacji Mistrzostw Świata z Litwą (1:0) i Maltą (2:0). W tych meczach zdobyli 6 punktów, ale jakości na tle tak słabych rywali w ogóle nie pokazali. Momentami gra naszych “Orłów” wyglądała tragicznie. Nie umknęło to uwadze legendarnego bramkarza Jana Tomaszewskiego, który zadał ważne pytanie Michałowi Probierzowi w rozmowie z “Super Expressem”. W tym przypadku wskazał na zespół Holandii, który dołączył do naszej grupy po przegranej w ćwierćfinale Ligi Narodów UEFA z Holandią.

- Musieliśmy wygrać, musieliśmy dominować. I dominowaliśmy, bo to na pewno było lepsze spotkanie niż z Litwą, która grała z nami jak równy z równym. Ale znów graliśmy dwoma dziewiątkami. Ja mam pytanie do trenera Probierza. Czy tak samo będzie grał z Holandią? Jestem przekonany, że nie. A to jest różnica jak między tronem królewskim a krzesłem elektrycznym. Proszę mi pokazać drugą drużynę, która gra dwoma dziewiątkami w Europie. Taką liczącą się. Nie ma! - przyznał Jan Tomaszewski.

- I teraz jest pytanie, czy to było celowe? Czy to przejdzie już na stałe? Robert w Barcelonie powinien grać w drugiej połowie na podmęczonego przeciwnika, bo to już udowodnił, że mając kapitalne sytuacje w pierwszej połowie, kiedy przeciwnik jest świeży, nie wykorzystuje tego, bo przeciwnik jest szybszy i on nie jest w stanie. Natomiast w drugiej połowie tę skuteczność on ma, kiedy przeciwnik jest podmęczony, to nawet potrafi strzelić bramkę leżąc na boisku - dodał.

Źródło: sport.se.pl

TAGI

Inne artykuły