Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Adrian Siemieniec po porażce z Betisem: Nie widzę w drużynie tego, co chcę widzieć

Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 11-04-2025 10:37
Adrian Siemieniec po porażce z Betisem: Nie widzę w drużynie tego, co chcę widzieć

Jagiellonia Białystok przegrała 0:2 z Realem Betis w pierwszym meczu ćwierćfinału Ligi Konferencji. Trener mistrzów Polski Adrian Siemieniec nie krył rozczarowania wynikiem. 

Hiszpański zespół niepodzielnie panował na boisku, a wynik 2:0 był najniższym wymiarem kary dla Dumy Podlasia. Adrian Siemieniec porównał mecz z Betisem do wyjazdowego starcia z z Ajaksem Amsterdam. Holenderski team pokonał wówczas mistrzów Polski u siebie aż 3:0.

-  To była zupełnie inna historia niż w Amsterdamie z Ajaksem. Tam byliśmy zupełnie niekonkurencyjni z piłką. Dziś potrafiliśmy się przy niej utrzymać, wyjść spod pressingu, zmieniać centrum gry, otwierać drugą strefę. Zabrakło nam jedynie jakości i decyzji pod bramką - mówił Siemieniec przed kamerami Polsatu Sport.

- Po intensywnych trzydziestu minutach zaczęliśmy tracić kontrolę nad meczem. Zbyt chaotycznie wychodziliśmy do pressingu i otwieraliśmy rywalom środek pola. Z taką jakością przeciwnik to natychmiast wykorzystuje. To przekłada się na utratę pewności siebie i coraz większe problemy w defensywie - analizował szkoleniowiec.

- Ciężko znoszę porażki, szczególnie gdy nie widzę w drużynie tego, co chcę widzieć - dodał.

Siemieniec nie traci jednak wiary przed rewanżem w Białymstoku. Cóż mu pozostało, trzeba robić dobrą minę do złej gry.

- Wierzę, że w rewanżu mecz będzie miał inny obraz. Gramy u siebie, na naszej murawie, z naszymi kibicami. Tam Betisowi nie będzie już tak łatwo narzucić swoje warunki. I choć wiemy, jak trudne to wyzwanie, to nie powiedzieliśmy jeszcze ostatniego słowa - zakończył.

Rewanż w Białymstoku odbędzie się 17 kwietnia.

TAGI

Inne artykuły