Były piłkarz Jagiellonii miażdży Michała Probierza! „Narcyz, który wyobrażał sobie, że jest topowym trenerem”
Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 10-06-2025 8:01
Joel Perovuo, były zawodnik Jagiellonii Białystok, w ostrych słowach skomentował pracę Michała Probierza. Fin nie zostawił suchej nitki na obecnym selekcjonerze reprezentacji Polski, nazywając go „narcyzem” i kwestionując jego kompetencje trenerskie.
Burza wokół reprezentacji Polski zatacza coraz szersze kręgi – docierając aż do Finlandii, gdzie tamtejsze media również żywo komentują ostatnie zamieszanie z Robertem Lewandowskim i Michałem Probierzem. Na tym tle głos zabrał były zawodnik Jagiellonii Białystok, Joel Perovuo, który w rozmowie z przegladsportowy.onet.pl ostro zaatakował selekcjonera.
– „Probierz był narcyzem żyjącym w jakimś baśniowym świecie, który wyobrażał sobie, że jest jakimś topowym trenerem” – wypalił Fin.
Perovuo, który zagrał w Jagiellonii wiosną 2014 roku, trenował pod okiem Probierza i – jak się okazuje – nie wspomina tego okresu najlepiej. Zarzuca selekcjonerowi nie tylko brak profesjonalizmu, ale i dziwaczne, wręcz dziecinne metody prowadzenia zespołu.
– „Trenerska praca Probierza to jakiś żart. Biegał na treningach, psując grę. Miał też swoje sztuczki wobec graczy, których nie lubił. Potrafił specjalnie źle kopnąć piłkę, a potem wściekać się, że zawodnik nie potrafi jej przyjąć” – dodał 39-letni były pomocnik.
Perovuo zasugerował także, że jego rodacy mają doskonałą okazję, by ograć Polaków we wtorkowym meczu towarzyskim: – „To niepowtarzalna szansa dla Finlandii. Widzimy, co dzieje się w polskiej kadrze”.
Perovuo nie był gwiazdą ani Ekstraklasy, ani Jagiellonii, ale jego relacja z szatni daje do myślenia – nawet jeśli jest podszyta osobistymi animozjami. Słowa o „psuciu gry” i „baśniowym świecie” mogą być przesadzone, ale przy całym chaosie wokół Lewandowskiego i drużyny narodowej, Probierz powinien się spodziewać, że tego typu zarzuty będą pojawiały się coraz częściej. Czy Fin wyolbrzymia? Być może. Ale klimat wokół selekcjonera jest coraz bardziej toksyczny – i to nie tylko w Polsce.
Źródło: przegladsportowy.onet.pl











