Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Niesamowita przemowa Jana Bednarka po porażce z Finlandią. Pojawiły się poważne zarzuty

Dodał: Futbol.pl
Data dodania: 10-06-2025 23:44
Niesamowita przemowa Jana Bednarka po porażce z Finlandią. Pojawiły się poważne zarzuty

Jan Bednarek pod nieobecność Piotra Zielińskiego był kapitanem reprezentacji Polski w meczu z Finlandią. Meczu eliminacji MŚ 2026 przegranym 1:2 z rywalem, z którym przegrać Biało-Czerwoni nie przegrali. Po spotkaniu Bednarek w rozmowie z TVP Sport mówił o narodzie, resecie i dumie, a nie o tym, co działo się na murawie.

Bednarek stanął przed kamerą TVP Sport i był wyraźnie przybity. Czy to była tylko poza, czy faktycznie był załamany do tego stopnia? Trudno ocenić, ale pewne jest, że jego wypowiedź na wiele lat zapisze się wstydliwie w historii polskiej piłki. Kapitan kadry niewiele lub prawie nic nie powiedział o meczu, a próbował czarować, mówić o potrzebie jedności, o tym, że atmosfera wokół kadry jest zła i trzeba ją poprawić i że najważniejsze jest dumie reprezentować kraj.

- Ciężko mi zebrać jakiekolwiek myśli. Wiele mi przychodzi do głowy, wiele analiz w mojej głowie się odbywa. Jedyne, co mogę powiedzieć, to że zostaliśmy spolaryzowani jako społeczeństwo, podzieleni, jesteśmy w złym momencie jako Polacy. My tylko gramy w piłkę nożną i najważniejsze jest dla mnie reprezentować naród. Powinniśmy razem tworzyć to środowisko i pomagać sobie wywalczać sukcesy. Wydaje mi się, że to zaszło za daleko. Musimy zresetować nasze myślenie. Jesteśmy zbyt wielkim i dumnym narodem, żeby robić to, co robimy - wypalił Bednarek.

Potem dodał, że rozumie frustrację kibiców i że sam jest zły oraz rozczarowany. Dodał, że na treningach wiele wychodzi, a na meczach już nie. I znowu ruszył w kierunki dalsze od piłki. Zarzucił, że on i koledzy są wciągani w jakieś dziwne gry.

- Najważniejsze jest, żebyśmy jako naród szli w tę samą stronę. Jest zła atmosfera i w naszej roli jest to, żeby to naprawić. Gorzej być nie może. Myślę, że jako piłkarze jesteśmy wprowadzani w grę polityczną, rzeczy, które nie powinny mieć miejsca. My chcemy grać z czystą głową, chcemy dawać radość naszym rodzinom. Do nas należy to, żeby pokazać dobry futbol. Kiedy jest źle, powinniśmy wspierać się. Kiedy pojawiają się jakieś wątpliwości, dla mnie najważniejsze jest reprezentować ten kraj - powiedział Bednarek.

Futbol.pl

TAGI

Inne artykuły