Hansi Flick szykuje rewolucję w składzie Barcy! Lewandowski na ławce? Na "dziewiątce" ma zagrać…skrzydłowy
Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 15-06-2025 10:22
Robert Lewandowski może nie być już pierwszym wyborem Hansiego Flicka w FC Barcelonie. Nowy plan niemieckiego trenera zakłada przesunięcie Raphinhi na szpicę ataku. Czy to koniec dominacji „Lewego” w składzie?
Nadciąga rewolucja w FC Barcelonie, a jej ofiarą może być... Robert Lewandowski. Jak informuje Alex Rodriguez Sanchez z "Mundo Deportivo", Hansi Flick planuje znaczące zmiany w ustawieniu drużyny, które mogą skutkować odsunięciem Polaka od pierwszego składu.
Mimo imponującego sezonu – 42 bramki w 52 meczach – przyszłość Lewandowskiego w roli etatowego napastnika „Dumy Katalonii” wcale nie jest tak pewna, jak mogłoby się wydawać. Niemiecki szkoleniowiec, który zna Lewego jeszcze z czasów Bayernu Monachium, rozważa przesunięcie Raphinhi na pozycję środkowego napastnika.
????✅ REUNIÓN RAPHINHA-DECO-FLICK
— Alex Rodriguez Sanchez (@_alexrodrigz) June 14, 2025
- Esta semana se ha producido una reunión MUY IMPORTANTE para el futuro de la próxima temporada.
- Tanto Flick como Deco, ex representante de Raphinha curiosamente, han tanteado la idea de que el brasileño juegue la próxima temporada como… pic.twitter.com/lDxCr0WPQp
Nowy plan Flicka zakłada więcej dynamiki i rotacji w ofensywie, a Brazylijczyk ma idealnie wpisywać się w tę koncepcję. Przesunięcie Raphinhi do ataku otworzyłoby miejsce na skrzydłach – Barcelona aktywnie szuka wzmocnień na te pozycje, a na liście życzeń znajdują się Nico Williams z Athletic Bilbao oraz Luis Diaz z Liverpoolu.
Choć Robert Lewandowski ma jeszcze ważny kontrakt i wciąż cieszy się ogromnym szacunkiem w szatni, nie sposób nie zauważyć, że wiek działa na jego niekorzyść. W obliczu zmian taktycznych jego rola może zostać ograniczona do rotacyjnej, szczególnie jeśli nowi skrzydłowi faktycznie dołączą do drużyny.
Warto jednak podkreślić, że Barca nie podjęła jeszcze ostatecznej decyzji, a doniesienia hiszpańskich mediów często bywają przesadzone. Czy zobaczymy Lewego walczącego o miejsce w składzie, czy też udowodni wszystkim, że nadal potrafi być numerem jeden?
Źródło:
Mundo Deportivo / Alex Rodriguez Sanchez











