Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Wielki przewrót w PZPN! Kulesza zszokowany, wiceprezesi obaleni, nowy układ sił. Kulisy rewolucji

Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 02-07-2025 20:51
Wielki przewrót w PZPN! Kulesza zszokowany, wiceprezesi obaleni, nowy układ sił. Kulisy rewolucji

To miała być formalność. Cezary Kulesza pewny reelekcji, a jego zaufani wiceprezesi – Kula, Mateńko i Golba – spokojni o dalsze rządy. Tymczasem poniedziałkowy zjazd wyborczy PZPN zamienił się w polityczny thriller. Wiceprezesi zostali odrzuceni, sala eksplodowała emocjami, a nowy układ sił wywrócił całą federację do góry nogami.

Szok już na początku. Wszyscy trzej wiceprezesi odrzuceni!

Kula, Mateńko i Golba jechali na zjazd w Warszawie przekonani o swoim zwycięstwie. Po wszystkim... wszyscy trzej wylecieli z hukiem. Delegaci zagłosowali przeciwko mimo prób ich ratowania przez Kuleszę– nawet przez ponowne zgłoszenie kandydatur.

Nawet sam prezes PZPN był kompletnie zaskoczony. Według relacji świadków – zbladł, zaniemówił i był w szoku. Bo właśnie stracił kontrolę nad najbliższym otoczeniem.

Dzień wcześniej odbyło się tajne spotkanie baronów wojewódzkich związków. Wszyscy dostali zaproszenie – poza Pawłem Wojtalą, który wcześniej ośmielił się wystąpić jako potencjalny kontrkandydat Kuleszy.

Tajne spotkania, lista „lojalnych” i spisek baronów

Kulisy? Próba „wygumkowania” Wojtali z zarządu. Głównym architektem miał być Adam Kaźmierczak, który – jak się później okaże – grał nie tylko przeciwko Wojtali, ale i przeciwko... Kuli.

Kluby się jednoczą. „Nie zaakceptujemy kandydatów Kuleszy!”

Rano swoje spotkanie zorganizowały kluby. Głos zabrali m.in. Dariusz Mioduski (Legia) i Karol Klimczak (Lech), apelując o jedność. Cel: zablokować kandydatury najbliższych współpracowników Kuleszy i wprowadzić swoich ludzi.

Kluby, dotąd marginalizowane, poczuły siłę. Zwłaszcza po tym, jak do mediów wyciekła tzw. „lista Kuleszy” – instrukcja głosowania stworzona, według relacji, przez Kaźmierczaka. To była iskra.

Upadek rozpoczął się od Kuli. „Punkt zwrotny w historii PZPN”

Pierwszy kandydował Henryk Kula. Potrzebował 59 głosów. Dostał... 57. Dwa za mało. To był moment przełomowy. „Od tej chwili delegaci uświadomili sobie, że mają władzę” – mówi jeden z działaczy.

Kula przepadł. Zaraz po nim – jeszcze niższym wynikiem – Mateńko i Golba. Sala zrozumiała, że zmiana jest możliwa. I ruszyła lawina.

Kaźmierczak mistrzem gry? „Rozegrał wszystkich – i Kuleszę, i Kulę”

Paradoksalnie, główny inspirator nieudanego spisku – Adam Kaźmierczak – nie tylko przetrwał, ale... awansował. Zajął miejsce Kuli jako wiceprezes ds. finansowo-organizacyjnych.

Nieoficjalnie mówi się, że to on „rozegrał” Kuleszę, wykorzystał Wojciecha Cygana jako tarczę, a sam zgarnął awans. Mimo że miał paść ofiarą rewolucji, wyszedł z niej z uśmiechem.

Wojtala i Cygan wracają z tarczą. Kluby przejmują zarząd!

Paweł Wojtala – 70 głosów, Wojciech Cygan – 58. Dwaj opozycyjni działacze, skreśleni przez obóz Kuleszy, wracają do zarządu z największym poparciem. Najwięcej głosów zdobyli jednak nowi baronowie: Bartosz Ryt (Małopolska, 94) i Łukasz Czajkowski (Dolny Śląsk, 86) – również związani z opozycją. Efekt? W zarządzie aż 8 ludzi z klubów, a zaledwie 2 „żołnierzy” Kuleszy. Proporcje sił zostały zburzone.

Co dalej?

To nie tylko zmiana personalna. To tektoniczne tąpnięcie w strukturze PZPN. Kluby, dotąd marginalizowane, odzyskały głos. Wojewódzkie związki są podzielone. Kaźmierczak ma ambicje większe niż fotel wiceprezesa. A Cezary Kulesza – choć nadal jest prezesem – stracił realną kontrolę.

Źródło: Weszło

TAGI

Inne artykuły