Sensacja w Stambule. Victor Osimhen nie miał litości, a Liverpool FC zabrakło jakości (VIDEO)
Dodał: Futbol.pl
Data dodania: 30-09-2025 23:18
Drugiej z rzędu porażki doznał Liverpool FC. The Reds po przegranym 1:2 spotkaniu w Premier League z Crystal Palace uległ na wyjeździe Galatasaray Stambuł w 2. kolejce Ligi Mistrzów. Jedynego gola spotkania strzelił z rzutu karnego Victor Osimhen.
Liverpool FC na inaugurację Champions League pokonał 3:2 Atletico Madryt na Anfield. Wydawało się, że ekipa Arne Slota po dwóch spotkaniach będzie więc miała komplet punktów, ale wyprawa do Stambułu skończyła się porażką.
Slot od 1. minuty nie wystawił Mohameda Salaha czy Alexandra Isaka, ale i tak to Anglicy byli faworytem tego starcia. A jednak od 15. minuty przegrywali. Dominik Szoboszlai spowodował rzut karny, a Vicotr Osimhen zachował zimną krew i strzałem z jedenastu metrów dał Galacie prowadzenie!
Goście mieli oczywiście mnóstwo czasu na to, by doprowadzić do wyrównania, a nawet wygrać, ale w I połowie niewiele mogli wskórać. Ich poczynania ofensywne pozostawiały wiele do życzenia. Po zmianie stron sytuacja wyglądała jeszcze gorzej. Co więcej to Galatasaray powinien prowadzić 2:0, ale w 55. minucie Osimhen nie pokonał Alissona w sytuacji sam na sam. Jedyną "korzyścią" z tej akcji dla gospodarzy była kontuzja brazylijskiego bramkarza gości i wymuszona zmiana. Giorgi Mamardaszwili do końca meczu jednak nie skapitulował.
Nie zrobił tego też Cakir. Co prawda Arne Slot sięgnął po Salaha i Isaka, ale obaj niewiele byli w stanie zmienić. The Reds nie zagrażali poważniej bramce. Wydawało się, że do remisu doprowadzą w 89. minucie, gdy po starciu Singo z Konate sędzia Turpin podyktował rzut karny, ale po chwili arbiter wycofał się ze swojej decyzji. Powtórki pokazały, że to gracz LFC kopnął rywala, a nie odwrotnie i o karnym nie mogło być mowy.
Ostatecznie Galatasaray wygrał 1:0 i zgarnął pierwsze 3 punkty w tej edycji LM. Tyle samo oczek ma teraz Liverpool FC. W 3. kolejce Turcy zagrają u siebie z Bodo/Glimt, a Anglicy jadą do Eintrachtu Frankfurt.
Piotr Zieliński zagrał w pierwszym składzie. Inter dostał prezent i gładko wygrał w Lidze Mistrzów (VIDEO)
Futbol.pl












