Mateusz Borek po meczu z Litwą: "Wynik satysfakcjonujący, ale były momenty niepokoju"
Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 13-10-2025 10:18
Reprezentacja Polski pokonała Litwę 2:0 i jest już o krok od baraży o mundial. W "Kanale Sportowym" spotkanie podsumował Mateusz Borek, który przyznał, że liczył na nieco wyższe zwycięstwo.
Polacy wygrali po bramkach Szymańskiego i Lewandowskiego, dopisując trzy punkty w grupie G. Teraz przed naszą reprezentacją starcia z Holandią (14 listopada) i Maltą (17 listopada).
– Wynik przyzwoity, satysfakcjonujący. Stawiałem troszkę wyżej. Myślałem, że wygramy trzema bramkami. Były chwile niepokojące w pierwszej części spotkania. Wyszło znowu na "Jankowe Urbanowe". Wiele było głosów po meczu z Nową Zelandią, że Świderski powinien zagrać zamiast Szymańskiego. A trener Urban bronił Sebastiana i miał rację. Bramka i asysta – to mówi samo za siebie – podkreślił Borek.
Dziennikarz zwrócił też uwagę, że Matty Cash nie zaprezentował się na swoim najwyższym poziomie.
– Jestem jego fanem, ale myślę, że miewał lepsze występy. Od piłkarza Premier League oczekuję więcej. Lewandowski w pierwszej połowie był zawodnikiem jednego momentu – ładnie związał dwóch obrońców i wprowadził skrzydłowego na wolne pole – ocenił.
Największym wygranym zgrupowania – zdaniem Borka – był Michał Skóraś, który wykorzystał szansę po kontuzji Nicoli Zalewskiego.
– Wszedł z marszu i pokazał, że jest gotowy do zastąpienia Zalewskiego czy innego skrzydłowego – zaznaczył komentator.
Na koniec Borek zwrócił uwagę na absencje przed meczem z Holandią.
– Myślę, że strata Wiśniewskiego będzie problemem, bo te parametry dynamiczne i szybkościowe w pierwszym meczu w Rotterdamie nas zachwyciły – zakończył.
Źródło: Kanał Sportowy











