Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

KOMPROMITACJA Lecha Poznań w Europie. Żenada, wstyd i blamaż. Jak można tak zagrać w pucharach? (VIDEO)

Dodał: Futbol.pl
Data dodania: 23-10-2025 22:40
KOMPROMITACJA Lecha Poznań w Europie. Żenada, wstyd i blamaż. Jak można tak zagrać w pucharach? (VIDEO)

Co za kompromitacja Lecha Poznań! Piłkarze mistrza Polski w 2. kolejce Ligi Konferencji Europy przegrali wyjazdowe spotkanie z półamatorskim Lincoln Red Imps z Gibraltaru! Kolejorz cudem wyrównał z rzutu karnego, a potem i tak stracił bramkę i skończyło się 1:2!

Lech zaczął zmagania w LKE kapitalnie, bo w 1. kolejce rozbił 4:1 Rapid Wiedeń. Na Gibraltarze, kilka dni przed ligowym meczem z Legią Warszawa, Kolejorz miał też spokojnie zwyciężyć. Nawet w rezerwowym składzie, który zdecydował się wystawić trener Niels Frederiksen.

Zmiennicy mieli okazję pokazać się szkoleniowcowi, udowodnić swoją wartość, ale od początku na sztucznej murawie nie szło gościom za dobrze. I to nie przez murawę, ale przez postawę własną i waleczność gospodarzy. Zawodnicy Lincoln Red Imps już w 13. minucie mogli objąć prowadzenie, ale Tjay De Barr po kontrze trafił w poprzeczkę. Lech próbował odpowiedzieć i 9 minut później Yannick Agnero także obił poprzeczkę.

W 33. minucie gości nic nie uratowało. Kike Gomez dopadł do piłki w polu karnym i uderzył. Trafił właściwie w Bartosza Mrozka, ale bramkarz Lecha się nie popisał i było 1:0 dla gospodarzy.

Lech się nie obudził. Co prawda niby próbował, ale do przerwy nie był w stanie doprowadzić do remisu. W przerwie trener Frederisken zareagował zmianami i podstawowi na co dzień zawodnicy - Joel Pereira, Taofeek Ismaheel i Luis Palma - mieli odmienić wynik. To się jednak szybko nie udało, więc na ratunek posłano jeszcze Mikaela Ishaka. 

Lincoln Red Imps miał okazję nawet, by prowadzić 2:0. Piłka wpadła do siatki po tym, jak Nano z wolnego uderzył w poprzeczkę i z dobitką zdążył Dabo, ale był na spalonym. 

Po tej sytuacji Lech się trochę ruszył. I był blisko szczęścia. W poprzeczkę trafił Bryan Fiabema, a następnie piłka uderzyła w słupek po strzale Ismaheela. Gol nie padał, ale do wyrównania doszło dopiero przy delikatnej pomocy sędziego. Arbiter podyktował bowiem dyskusyjny rzut karny po tym, jak bramkarz Jaylan Hankins w niegroźnej sytuacji lekko trafił w głowę Pablo Rodrigueza. Z rzutu karnego na 1:1 trafił Ishak.

 

 

Zawodnicy Lincoln Red Imps nie załamali się. Ruszyli do ataku i to oni naciskali, szukali wygranej, a nie Lech. Ich starania zostały nagrodzone. W 88. minucie piłkę do bramki Kolejorza władował głową, lobując Mrozka, Rutjens. Sensacja stała się faktem.

 

 

Lech na koncie po 2 meczach ma na koncie 3 punkty. W 3. kolejce Duma Wielkopolski postara się zmazać tę plamę w Hiszpanii. Zagra z Rayo Vallecano.

Mecz 2. kolejki Ligi Konferencji Europy
LINCOLN RED IMPS - LECH POZNAŃ 2:1
Bramki:
Kike Gómez 33, Christian Rutjens 88 - Mikael Ishak 77 k.
Lincoln Red Imps: 13. Jaylan Hankins - 24. Toni Kolega, 6. Bernardo Lopes, 3. Christian Rutjens, 21. Nano - 70. Víctor Villacañas (87. 2. Jesús Toscano), 18. Toni García, 8. Mandi, 10. Tjay De Barr, 80. Boubacar Dabo (82. 11. Juanje Argüez) - 9. Kike Gómez (61. 4. Nicholas Pozo)
Lech: 41. Bartosz Mrozek - 20. Robert Gumny (46. 2. Joel Pereira), 27. Wojciech Mońka, 72. Mateusz Skrzypczak, 4. João Moutinho - 19. Bryan Fiabema (57. 9. Mikael Ishak), 6. Timothy Ouma, 23. Gísli Þórðarson (72. 43. Antoni Kozubal), 99. Pablo Rodríguez, 14. Leo Bengtsson (46. 77. Luis Palma) - 7. Yannick Agnero (46. 88. Taofeek Ismaheel)
Żółte kartki: Dabo, Hankins - Agnero
Sędziował: Chryssovalántis Theoulí (Cypr)

Futbol.pl

Inne artykuły