Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Lech o krok od kompromitacji z IV-ligowcem w Pucharze Polski. Kolejorz drżał o wynik i uratował go spalony (VIDEO)

Dodał: Futbol.pl
Data dodania: 30-10-2025 14:38
Lech o krok od kompromitacji z IV-ligowcem w Pucharze Polski. Kolejorz drżał o wynik i uratował go spalony (VIDEO)

Lech Poznań był o włos od kompromitacji z IV-ligowym Gryfem Słupsk w 1/16 finału Pucharu Polski. Mistrz kraju prowadził do przerwy 2:0, ale po zmianie stron stracił gola, a potem niewiele brakowało do dogrywki!

Lech po ostatniej kompromitacji na Gibraltarze w meczu Ligi Konferencji z Lincoln Red Imps nie chciał zanotować kolejnego wstydu. Dlatego trener Niels Frederisken wystawił mocny skład i liczył na to, że jego piłkarze szybko rozstrzygną losy awansu. 

Nakreślony plan zaczął się spełniać w 19. minucie. Zawodnicy Kolejorza zagrali składną akcję, Pablo Rodriguez dograł do Filipa Jagiełły, który nie zmarnował sytuacji sam na sam z bramkarzem. Lech prowadził i kontrolował przebieg wydarzeń. 

 

 

Lech chciał pójść za ciosem i po chwili okazję miał Mikael Ishak. Strzelił nawet gola, ale był na spalonym przy podaniu od Joela Pereiry i jego bramka nie została uznana. W 34. minucie Lech jednak prowadził już 2:0. Tym razem Ishak uderzył tak, że Gołębiewski w bramce zdołał odbić piłkę, lecz do dobitki zdążył Pereira i trafił. 

 

 

Dwubramkowe prowadzenie uspokoiło gości, bo pod koniec I połowy gospodarze mieli szansę na gola kontaktowego. Damian Wojda uderzył na bramkę, ale interwencja Bartosza Mrozka uratowała Lecha.

Po zmianie stron szybko trzy okazje na gola miał Yannick Agnero, który w przerwie wszedł za Ishaka. Żadnej jednak nie wykorzystał, a Gryf w 54. minucie ze sprawą Wojdy zdobył bramkę kontaktową. Piłkarz gospodarzy wyszedł znowu sam na sam z Mrozkiem i tym razem pokonał bramkarza Kolejorza.

 

 

Po tym golu gospodarze uwierzyli w to, że mogą skrzywdzić mistrza Polski i faworyta. Atakowali i w końcówce spotkania piłka znowu wpadła do siatki Kolejorza. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego futbolówkę do własnej bramki wbił Mateusz Skrzypczak. 2:2? Nic z tego, bo sędziowie uznali, że będący na spalonym Plechowski absorbował uwagę stopera Lecha i bramki nie uznali.

 

 

Ostatecznie Lech wygrał 2:1 i awansował, ale na pewno kibice oczekiwali, że będzie to zwycięstwo odniesione w lepszym stylu i w spokojniejszy sposób.

Mecz 1/16 finału STS Pucharu Polski
GRYF SŁUPSK - LECH POZNAŃ 1:2
Bramki:
Damian Wojda 54 - Filip Jagiełło 19, Joel Pereira 33
Gryf: 25. Kamil Gołębiewski - 17. Adrian Kwiatkowski, 98. Michał Wiśniewski, 10. Daniel Piechowski, 93. Witalij Pryndeta (64. 18. Joseph Amoah), 6. Gabriel Szygenda - 21. Andrzej Łyszyk (72. 19. Dominik Butowski), 5. Damian Mosiejko, 77. Damian Wojda (84. 8. Wiktor Ciechański), 7. Maciej Gregorek (72. 24. Jakub Kazior) - 9. Wadym Kukuruza (84. 15. Kacper Książkiewicz)
Lech: 41. Bartosz Mrozek - 2. Joel Pereira, 3. Alex Douglas, 72. Mateusz Skrzypczak, 4. João Moutinho - 88. Taofeek Ismaheel (73. 19. Bryan Fiabema), 43. Antoni Kozubal, 24. Filip Jagiełło (46. 23. Gísli Thordarson), 99. Pablo Rodríguez (83. 53. Sammy Dudek), 14. Leo Bengtsson - 9. Mikael Ishak (46. 7. Yannick Agnero)
Żółte kartki: Piechowski, Szygenda, Wiśniewski - Bengtsson.
Czerwona kartka: Michał Wiśniewski (90. minuta, Gryf, za drugą żółtą)
Sędziował: Mateusz Jenda (Warszawa)

Futbol.pl

Inne artykuły