Tak Legia pożegnała się z Iordanescu. Dziennikarz ujawnił kulisy rozstania. Tego chciał Rumun
Dodał: Futbol.pl
Data dodania: 01-11-2025 10:51
Legia Warszawa rozstała się w piątek z Edwardem Iordanescu i szuka nowego szkoleniowca. Jak doszło do pożegnania z Iordanescu? Szczegóły ujawnił Roman Kołtoń. Okazuje się, że strony dogadały się po dżentelmeńsku i z klasą.
Legia zatrudniła Iordanescu po odejściu Goncalo Feio. Rumun zaczął od zdobycia Superpucharu Polski na terenie Lecha Poznań i więcej niż przyzwoicie wystartował w Ekstraklasie. Do tego osiągnął cel w postaci awansu do Ligi Konferencji Europy, chociaż wierzono, że wprowadzi Legię o szczebel wyżej, czyli do Ligi Europy.
Początek był dobry, ale potem zaczęły się kłopoty. W ostatnim czasie było już tylko źle, a czarę goryczy przelała porażka z Pogonią Szczecin po dogrywce u siebie w 1/16 finału Pucharu Polski. Po czwartkowej wpadce szefowie Legii zebrali się, by zdecydować, co dalej. Dariusz Mioduski, Marcin Herra, Fredi Bobić oraz Michał Żewłakow uradzili, że niezbędna jest zmiana trenera i zakomunikowali to Iordanescu.
Rumun dowiedział się, że nie będzie już pracował w piątek około 9:00. Potem miał czas na to, by pożegnać się z drużyną i współpracownikami. Z Legią dogadał się na rozwiązanie kontraktu za porozumieniem stron. W efekcie nie dostał odprawy w wysokości 400 tysięcy euro, lecz tylko mały procent z tej kwoty. Jednocześnie zależało mu na tym, by większe pieniądze dostali jego współpracownicy, którzy też opuścili Legię. Iordanescu poprosił też, by w komunikacie nie było mowy o zwolnieniu. Strony rozstały się więc z klasą.
Legia szuka teraz trenera. Według Romana Kołtonia z Prawdy Futbolu ruch jest spory, telefony dzwonią, a CV wpływają. Teraz w klubie muszą zdecydować, na kogo postawią, bo z Iordanescu na wielu polach to nie zagrało.
Szczęsny ujawnił zaskakującą historię o Robercie Lewandowskim
Futbol.pl












