„To Żyleta rządzi Legią, a nie Mioduski". Cezary Kucharski krytykuje decyzje władz klubu
Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 09-11-2025 15:58
Przyszłość Legii Warszawa wciąż stoi pod znakiem zapytania. Po zwolnieniu Edwarda Iordanescu klub nie ma trenera na stałe, a decyzje władzy często wydają się podporządkowane oczekiwaniom kibiców. Cezary Kucharski nie przebierał w słowach, wskazując, że w Legii faktycznie rządzą fani, a nie prezes Dariusz Mioduski.
Sezon 2025/26 miał być tym, w którym warszawianie wreszcie sięgną po mistrzostwo Polski. Tymczasem Legia traci już 12 punktów do liderującego Górnika Zabrze. Po zwolnieniu Iordanescu tymczasowym szkoleniowcem został Inaki Astiz. Dotychczas jego bilans to 1:1 z Widzewem w Ekstraklasie i 1:2 z Celje w Lidze Konferencji.
Na antenie TVP Sport, w programie Futbol Totalny, głos w sprawie klubu zabrał Cezary Kucharski. Bez ogródek stwierdził, że większość decyzji transferowych i trenerskich jest w Legii podejmowana pod presją kibiców.
– Właściciel powinien podejmować racjonalne decyzje z chłodną głową, nie pod żadną presją. Mam wrażenie, że to „Żyleta” rządzi Legią, a nie Dariusz Mioduski. Legia kieruje się tym, co mówią kibice i pisze się w mediach – powiedział.
Kucharski zaznaczył również, że w klubie panuje przekonanie, iż same nazwiska piłkarzy załatwią sukces. Porównał podejście Legii do sytuacji reprezentacji Polski pod Fernando Santosem, kiedy zagraniczni eksperci mylnie oceniali wartość zawodników.
– To mylne wrażenie ludzi z zagranicy – dodał.
Obecnie Legia Warszawa zmaga się z brakiem stabilności, presją kibiców i niewiadomą w kwestii trenera. Przyszłość stołecznego klubu pozostaje niepewna, a kibice i media wciąż mają duży wpływ na kierunek, w jakim zmierza drużyna.
Źródło: TVP Sport, Futbol Totalny











