Legia musi spełnić ten warunek, by mieć Marka Papszuna. "Tylko i wyłącznie on zdecyduje, czy trener trafi do Warszawy"
Dodał: Futbol.pl
Data dodania: 21-11-2025 9:38
Raków Częstochowa nie będzie blokował odejścia Marka Papszuna do Legii Warszawa. Szefowie klubu spod Jasnej Góry są gotowi puścić szkoleniowca do stolicy, ale pod jednym warunkiem. Oczekują za niego kwoty odstępnego.
Legia postanowiła po zwolnieniu Edwarda Iordanescu i tymczasowym powierzeniu zespołu Inakiemu Astizowi postawić na szkoleniowca, który nie będzie eksperymentem, nie będzie się uczył, nie będzie zdobywał doświadczenia, ale na kogoś, kto wydaje się przynajmniej być odpowiednim człowiekiem na odpowiednim miejscu. Legia potrzebuje trenera z warsztatem, z pomysłem na grę, z doświadczeniem w pucharach i w lidze, z pewnymi sukcesami, ale też trenera z zasadami, twardą ręką i konsekwentnego. Marek Papszun zdaje się te warunki spełniać.
Warunki musi jednak spełnić też Legia, jeśli Papszuna chce przy Łazienkowskiej powitać jako nowego trenera. W Rakowie Częstochowa sprawę stawiają jasno. Puszczą szkoleniowca, ale pod warunkiem wpłaty kwoty odstępnego. Takie wieści przekazał Kamil Głębocki, który poinformował też, że Papszun doszedł do ostatecznego porozumienia z Legią.
- Marek Papszun ostatecznie porozumiał się z Legią, ale ,"here we go" jeszcze nie ma. O tym, czy do przenosin szkoleniowca dojdzie, zdecyduje tylko i wyłącznie Michał Świerczewski. Według moich informacji Raków nie będzie blokował odejścia Papszuna, ale Legia musi zapłacić oczekiwaną przez Raków kwotę. Jeśli do tego nie dojdzie, Marek Papszun pozostanie trenerem Rakowa - napisał dziennikarz w serwisie X.
To ciekawe informacje, bo co prawda Papszun ma klauzulę w umowie z Rakowem pozwalającą mu na odejście, ale w Częstochowie twierdzą, że tylko w przypadku oferty z reprezentacji lub klubu zagranicznego. Druga wersja jest taka, że na tej liście "wolnego transferu" jest też jeden polski klub. Właśnie Legia. Jak to się wszystko rozwinie, trzeba poczekać.
Kamil Grosicki odejdzie z Pogoni do innego klubu PKO BP Ekstraklasy? "Chcą go teraz albo po sezonie. Mocno zaatakował"
Futbol.pl












