Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Co się dzieje z Ronaldo Araujo? Tajemnicze słowa Flicka i niepokojące sygnały z Barcelony

Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 01-12-2025 16:14
Co się dzieje z Ronaldo Araujo? Tajemnicze słowa Flicka i niepokojące sygnały z Barcelony

Ronaldo Araujo wypadł z gry, a sytuacja wygląda coraz poważniej. Barcelona tłumaczyła jego absencję problemami żołądkowymi, ale poniedziałkowe słowa Hansiego Flicka sugerują, że sprawa może mieć głębsze podłoże. Klub milczy, a wątpliwości tylko narastają.

Ronaldo Araujo nie zagrał przeciwko Deportivo Alaves i już wtedy jego nieobecność budziła pytania. Początkowo mówiło się o drobnych dolegliwościach, jednak poniedziałkowa konferencja Hansiego Flicka otworzyła nowy rozdział w tej historii.

– Araujo nie jest obecnie gotowy do gry. To sprawa prywatna, o której nie chcę więcej mówić – stwierdził trener Barcelony, nie podając żadnych szczegółów. Lakoniczna wypowiedź tylko spotęgowała niepokój.

Hiszpańskie media, w tym Mundo Deportivo, informują, że Urugwajczyk może wciąż przeżywać psychiczne konsekwencje meczu z Chelsea sprzed tygodnia, w którym zobaczył czerwoną kartkę. Według dziennikarzy obrońca miał być głęboko poruszony całą sytuacją.

Niepewności dodaje fakt, że we wtorek w klubie pojawili się jego agenci, którzy spotkali się z Deco. Na razie nie wiadomo, czego dokładnie dotyczyła rozmowa, ale takie wizyty zwykle nie dzieją się bez powodu.

Pewne jest jedno: Araujo nie wystąpi w starciu z Atletico Madryt. Na ten moment trudno przewidzieć, kiedy ponownie będzie gotowy do gry, a Barcelona może mieć kolejny poważny problem w defensywie.

Źródło: konferencja prasowa Hansiego Flicka, Mundo Deportivo

TAGI

Inne artykuły