Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Real poległ w Madrycie drugi raz z rzędu. Królewscy podrażnili Manchester City i szybko dostali bolesne ciosy (VIDEO)

Dodał: Futbol.pl
Data dodania: 10-12-2025 22:50
Real poległ w Madrycie drugi raz z rzędu. Królewscy podrażnili Manchester City i szybko dostali bolesne ciosy (VIDEO)

Real Madryt niewątpliwie nie jest w najlepszej formie, a sytuacji nie poprawiają liczne kontuzje, szczególnie w defensywie, w obronie. Królewscy w środowym spotkaniu Ligi Mistrzów z Manchesterem City prezentowali się nawet nieźle, ale przegrali 1:2. To druga porażka Los Blancos u siebie z rzędu.

Real w weekend uległ na Estadio Santiago Bernabeu Celcie Vigo (0:2). Teraz podejmował Manchester City i liczył na 5. wygraną w tej edycji Ligi Mistrzów. Co prawda Xabi Alonso nie mógł skorzystać m.in. z Edera Militao, Deana Huijsena, Trenera Alexandra-Arnolda, Daniego Carvajala, Edouardo Camavingi i Ferlanda Mendy'ego, a też kontuzjowany Kylian Mbappe usiadł na ławce, ale i tak gospodarze chcieli wygrać.

Już w 3. minucie sędzia Clement Turpin odgwizdał rzut karny dla Realu po faulu Matheusa Nunesa na Viniciusie Juniorze. Po chwili jednak arbiter po podpowiedzi z wozu VAR zmienił zdanie i gospodarze mieli rzut wolny, bo przewinienie miało miejsce przed polem karnym. Fede Valverde huknął, ale gola nie strzelił.

Real grał nieźle, tworzył zagrożenie i w 28. minucie objął prowadzenie. Królewscy wyszli z szybkim atakiem, Carreras odebrał piłkę Bernardo Silvie, potem do boku zagrał Jude Bellingham, a Rodrygo popędził na bramkę, uderzył mocno i strzelił gola w Realu po 32 spotkaniach bez trafienia!!!

Manchester City jeszcze przed przerwą odmienił wynik. 5 minut po golu Rodrygo zrobiło się 1:1. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego pechowo piłkę po uderzeniu Josko Gvardiola odbił Courtois i z najbliższej odległości do siatki trafił O'Reilly. Gracze Realu sugerowali, że w tej akcji był faul na Ruedigerze, ale sędziowie nie dopatrzyli się przewinienia i gola uznali. 

Ruediger nie był faulowany, ale po chwili sam faulował. Beznadziejnie głupio łapał w polu karnym Erlinga Haalanda. Po sprowadzeniu Norwega na ziemię dziwił się jeszcze, że Turpin chce podyktować rzut karny, ale to mu nie pomogło. Arbiter obejrzał powtórkę i zarządził jedenastkę, którą pewnie na gola zamienił Haaland. 

Jeszcze przed przerwą City zaatakowali i Courtois uchronił Real przed przegrywaniem wyżej. Swoje strzały oddali Haaland i Cherki.

Po zmianie stron Bellingham w 51. minucie próbował przelobować Donnarummę, lecz piłka poleciała nad poprzeczką. W trybuny uderzył Rodrygo. Z drugiej strony Courtois nie dał się pokonać Doku. Potem jeszcze szansę miał Vinicius Junior, lecz w ekwilibrystyczny sposób uderzył wysoko nad bramką. Z kolei Endrick strzelił głową i trafił w poprzeczkę. Real nic już nie wskórał i przegrał 1:2.

W tabeli Ligi Mistrzów Real z 12 punktami jest na 7. lokacie, z The Citizens mają oczko więcej i plasują się na 4. pozycji. W styczniu Real podejmie AS Monaco, a ekipa Pepa Guardioli pojedzie do Norwegii na mecz z Bodo/Glimt.

Futbol.pl

Inne artykuły