Niedosyt Lecha po starciu z rywalem z Bundesligi. Kolejorz miał szczęście, a potem nie wykorzystał gry w przewadze (VIDEO)
Dodał: Futbol.pl
Data dodania: 11-12-2025 23:10
Pozostał niedosyt, chociaż trzeba dodać, że Lech Poznań miał też sporo szczęścia w pewnym momencie meczu z 1. FSV Mainz 05 w 5. kolejce Ligi Konferencji Europy. Mistrzowie Polski nie dali się jednak i w starciu z ostatnim zespołem w tabeli niemieckiej Bundesligi byli nawet blisko wygranej. Awans do kolejnej fazy jest blisko, ale trzeba jeszcze postawić kropkę nad i.
Początek spotkania przy Bułgarskiej należał do gości, których po raz pierwszy poprowadził Urs Fischer, który zastąpił na stanowisku Bo Henriksena.
Ekipa z Moguncji miała swoje szanse i przeważała. Bartosz Mrozek w bramce gospodarzy musiał się mieć na baczności, ale w 28. minucie skapitulował. Benedict Hollerbach dośrodkował w pole karne. Do piłki dopadł wprowadzony chwilę wcześniej Sota Kawasaki, który uprzedził Luisa Palmę i trafił do bramki!
WSZEDŁ NA BOISKO I STRZELIŁ GOLA! ????????
— Polsat Sport (@polsatsport) December 11, 2025
Lech zaskoczony przez Mainz.
???? Polsat Sport 1, PS Premium 1
???? Polsat Box Go#UECL pic.twitter.com/fWM17fv2dG
Mainz poszedł za ciosem. Po dobrej akcji w poprzeczkę trafił Weiper, a Hollerbach dopadł do piłki i trafił po dobitce na 2:0. Sędzia po analizie VAR gola jednak nie uznał, bo autor bramki był na spalonym. Bułgarska odetchnęła, a Lech się obudził i doszedł do głosu. W 41. minucie Kolejorz przeprowadził groźną akcję, która nie przyniosła skutku, ale była kontynuowana i skończyła się karnym. Według sędziego faulowany był Luis Palma, a sędzia po analizie VAR nie uznał, że jego zagranie ręką kwalifikowało się do odgwizdania i podyktował jedenastkę. Z karnego "panenką" trafił Mikael Ishak!
SPOKÓJ, OPANOWANIE I PIĘKNA PODCINKA ????
— Polsat Sport (@polsatsport) December 11, 2025
Mikael Ishak pokazał, jak to się powinno robić.
???? Polsat Sport 1, PS Premium 1
???? Polsat Box Go#UECL pic.twitter.com/iRF0fIr4rp
Jeszcze przed przerwą gola dla Mainz mógł strzelić Veratschnig, ale Mrozek zatrzymał piłkę.
Po zmianie stron niewiele się działo, Mainz szukał gola, ale od 66. minuty musiał grać w osłabieniu. Głupią żółtą kartkę numer dwa w tym meczu złapał Veratschnig, który pierwszy kartonik dostał za protesty w sytuacji z karnym. Goście zostali w dziesiątkę i musieli się bronić. Lech atakował i szukał bramki, ale brakowało skuteczności. Strzelali Ishak, Pablo Rodriguez i Antoni Kozubal, ale najlepszą okazję zmarnował Leo Bengtsson, który uderzył głową obok słupka.
Ostatecznie skończyło się remisem 1:1. Lech ma 7 punktów i jest na 20. miejscu. W ostatniej kolejce zagra z Sigmą Ołomuniec i najlepiej byłoby, gdyby wygrał, ale wydaje się, że i tak jest blisko gry wiosną w 1/16 finału Ligi Konferencji Europy.
Mecz 5. kolejki Ligi Konferencji Europy
LECH POZNAŃ - 1. FSV MAINZ 05 1:1
Bramki: Mikael Ishak 41 k. - Sōta Kawasaki 28
Lech: 41. Bartosz Mrozek - 2. Joel Pereira, 27. Wojciech Mońka, 72. Mateusz Skrzypczak, 15. Michał Gurgul (86. 4. João Moutinho) - 8. Ali Gholizadeh (67. 88. Taofeek Ismaheel), 43. Antoni Kozubal (81. 7. Yannick Agnero), 24. Filip Jagiełło (46. 6. Timothy Ouma), 99. Pablo Rodríguez, 77. Luis Palma (67. 14. Leo Bengtsson) - 9. Mikael Ishak
Mainz: 33. Daniel Batz - 30. Silvan Widmer (26. 24. Sōta Kawasaki; 86, 15. Lennard Maloney), 21. Danny da Costa, 25. Andreas Hanche-Olsen, 31. Dominik Kohr, 22. Nikolas Veratschnig - 8. Paul Nebel, 6. Kaishū Sano, 7. Lee Jae-sung (71. 14. William Bøving) - 17. Benedict Hollerbach (86. 36. Fabio Moreno Fell), 44. Nelson Weiper (71. 9. Arnaud Nordin)
Żółte kartki: Kozubal, Gurgul - Veratschnig, Kawasaki, Batz
Czerwona kartka: Nikolas Veratschnig (66. minuta, Mainz, za drugą żółtą)
Sędziował: Andrei Florin Chivulete (Rumunia)
Widzów: 28 139
Futbol.pl











