Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

„Banda dilerów dyktuje, kogo lubić”. Były reprezentant Polski ostro o kulisach kibicowskich układów!

Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 14-12-2025 15:34
„Banda dilerów dyktuje, kogo lubić”. Były reprezentant Polski ostro o kulisach kibicowskich układów!

Koniec przyjaźni na trybunach wywołał szok na Śląsku. Zgoda między kibicami Górnika Zabrze a GKS-u Katowice przeszła do historii w atmosferze skandalu. Głos w sprawie zabrał Paweł Bochniewicz, który w mocnych słowach obnażył patologiczne mechanizmy rządzące światem pseudokibiców.

W sobotę, 13 grudnia kibicowski świat obiegła sensacyjna wiadomość o zerwaniu zgody, która łączyła fanów z Zabrza i Katowic przez ponad 16 lat. Był to jeden z najsilniejszych sojuszy w Polsce. Choć oficjalnych powodów rozłamu nie podano, nieoficjalnie mówi się, że tłem decyzji są niedawne zatrzymania przez policję osób powiązanych ze środowiskiem chuligańskim. Zatrzymanym przedstawiono poważne zarzuty, m.in. udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, obrotu narkotykami czy udziału w bójkach.

Informacja ta wywołała lawinę komentarzy. Głos zabrał m.in. Paweł Bochniewicz. Były obrońca Górnika i trzykrotny reprezentant Polski na platformie X nie gryzł się w język, oceniając system kibicowskich „zgód i kos”.

– Zgody i kosy polskich kibiców w tych czasach to mega śmieszny mechanizm. Banda dilerów, których w ogóle nie interesuje piłka nożna, dyktuje normalnym kibicom, kogo mają lubić albo nie, bo jakiś inny przestępca zaczął opowiadać na policji o swoich nielegalnych akcjach – napisał dosadnie piłkarz.

Zdaniem 28-latka, za pozornymi ideami stoją brudne interesy, a sojusze zmieniają się, gdy np. „zwolni się szlak narkotykowy”. Bochniewicz zwrócił też uwagę na absurdalny wpływ tych grup na decyzje zawodowe samych piłkarzy.

– A na końcu tego łańcucha czasami jeszcze próbują decydować, żeby piłkarz nie przechodził do klubu, z którym aktualnie jest kosa, mimo że to dla jego kariery lepsza opcja. No bo jak to tak? – podsumował. Jego wpis spotkał się z szerokim poparciem wielu kibiców zmęczonych patologią na trybunach.

Źródło: X (Paweł Bochniewicz) / własne

TAGI

Inne artykuły