Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Media: Papszun będzie miał aż taką władze w Legii. Możliwe są bardzo głośne rozstania

Dodał: Futbol.pl
Data dodania: 15-12-2025 14:45
Media: Papszun będzie miał aż taką władze w Legii. Możliwe są bardzo głośne rozstania

Marek Papszun przejmie Legię Warszawa i ma mieć dużą władze w klubie. Trener pierwszego zespołu dostanie szerokie kompetencje. To od Papszuna ma zależeć nawet dalsza współpraca z kluczowymi działaczami!

Legia ma potężny dołek i przezimuje w strefie spadkowej PKO BP Ekstraklasy. Do tego nie awansowała do 1/16 finału Ligi Konferencji Europy i odpadła z Pucharu Polski, a pod wodzą Inakiego Astiza, który miał tymczasowo prowadzić zespół, nie wygrała żadnego z 11 spotkań!

Ratować Legię ma Marek Papszun. Jednocześnie sprzątać w klubie bałagan, który powstał w ostatnich miesiącach po nieudanej kadencji Edwarda Iordanescu i gaszeniu pożaru benzyną w postaci Astiza. To dlatego nowy szkoleniowiec dostanie spore kompetencje. I nie chodzi tylko o pierwszą drużynę, dobór współpracowników, piłkarzy i transfery, ale też o to, z kim z działaczy będzie realizował misję. 

Zdaniem Roberta Błońskiego z TVP Sport Papszun będzie miał bardzo ważne zdanie w kwestiach personalnych. Dziennikarz w Kanale Sportowym przekazał, że od nowego trenera zależeć będzie los dyrektora sportowego Michała Żewłakowa i dyrektora operacji piłkarskich Frediego Bobicia. 

- Z tego, co słyszałem, to Marek Paszun będzie miał wolną rękę w ustalaniu kompetencji i w tym, co dalej ze współpracą z Żewłakowem i Bobiciem - zdradził Błoński.

Astiz: Byliśmy przygotowani, ale są elementy, na które nie mamy wpływu...

Astiz: Byliśmy przygotowani, ale są elementy, na które nie mamy wpływu...

Futbol.pl

TAGI

Inne artykuły