Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

„Kamil strasznie się ceni”. Boniek reaguje na żądania Grosickiego i wytyka błąd obu stronom

Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 20-12-2025 9:50
„Kamil strasznie się ceni”. Boniek reaguje na żądania Grosickiego i wytyka błąd obu stronom

Publiczna licytacja o kontrakt Kamila Grosickiego weszła na nowy poziom. Po tym, jak właściciel Pogoni Szczecin ujawnił gigantyczne oczekiwania finansowe kapitana, głos zabrał Zbigniew Boniek. Były prezes PZPN nie ukrywa zaskoczenia kwotami, jakich żąda 37-latek, ale jednocześnie krytykuje sposób prowadzenia negocjacji przez media.

Saga w Szczecinie trwa w najlepsze. Alex Haditaghi, właściciel „Portowców”, zdecydował się na bezprecedensowy krok, publikując na platformie X szczegóły rozmów z gwiazdorem. Dowiedzieliśmy się, że Grosicki, którego obecna umowa wygasa w czerwcu 2026 roku, zarabia obecnie 160 tysięcy złotych miesięcznie. Jego nowe żądania to jednak zupełnie inna półka: 250 tysięcy złotych pensji miesięcznej oraz 2 miliony złotych za sam podpis pod kontraktem.

Te liczby zszokowały opinię publiczną, a do dyskusji włączył się Zbigniew Boniek. W rozmowie z portalem Weszło "Zibi" skomentował medialną przepychankę, zwracając uwagę na błędy obu stron.

– Nie uważam, by roztrząsanie wewnętrznych spraw na forum publicznym było najlepszym posunięciem. Ale z drugiej strony, można powiedzieć, że Kamil poprzez swoich ludzi także starał się, aby było głośno na temat ewentualnego przedłużenia kontraktu – zauważył Boniek.

Najciekawsza była jednak ocena samych żądań finansowych reprezentanta Polski. Były prezes PZPN, znany z sympatii do "Grosika", tym razem wypowiedział się z lekkim przekąsem, sugerując, że kwoty mogą być wygórowane jak na realia Ekstraklasy i wiek zawodnika.

– Obiektywnie muszę powiedzieć: jeśli przytoczone przez Haditaghiego liczby są prawdziwe, to… Kamil strasznie się ceni (z uśmiechem). Może to i dobrze, nie mnie jest tutaj wystawiać ocenę. Mam nadzieję, że się dogadają! – podsumował Boniek.

Mimo zamieszania gabinetowego, Grosicki wciąż dostarcza liczb na boisku. W bieżącym sezonie PKO BP Ekstraklasy 37-latek wystąpił w 16 spotkaniach, notując 6 goli i 4 asysty.

Źródło: Weszło

TAGI

Inne artykuły