Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

„10 sekund” od fiaska! Wissa ujawnia szokujące kulisy transferu do Newcastle za 58 milionów euro

Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 27-12-2025 15:22
„10 sekund” od fiaska! Wissa ujawnia szokujące kulisy transferu do Newcastle za 58 milionów euro

To mogła być jedna z największych wpadek transferowych minionego lata. Yoane Wissa, który zamienił Brentford na Newcastle United za gigantyczne pieniądze, zdradził kulisy „Deadline Day”. Okazuje się, że formalności dopięto w chwili, gdy zegar niemal wybijał koniec okienka.

Newcastle United nie wahało się głęgnąć do kieszeni, wykładając na stół aż 58 milionów euro, aby pozyskać reprezentanta Demokratycznej Republiki Konga. Choć początek przygody Wissy na St James’ Park był utrudniony przez kontuzję (w sobotę rozegrał dopiero czwarty mecz w Premier League), to sama operacja sprowadzenia go do klubu była prawdziwym thrillerem.

W rozmowie ze Sky Sports piłkarz opowiedział o dramatycznych godzinach poprzedzających oficjalne ogłoszenie transferu 1 września. Wszystko zaczęło się od bezsennej nocy i podróży przez pół Anglii.

– Przyjechałem z Londynu. Opuściłem dom o trzeciej w nocy, a o siódmej rano byłem już w Newcastle. Nie spałem ani godziny, nie mogłem zasnąć – wyznał Wissa.

Na miejscu czekał go jednak nerwowy maraton. Mimo że Wissa pojawił się w klubie, zrobił zdjęcia i nagrał filmy promocyjne, negocjacje między stronami przeciągały się w nieskończoność.

– Myślałem, że koło 15:00 podpiszę umowę, ale wszystko się przedłużało. Była 18:00, 19:00, z 19:00 zrobiła się 21:00... nic – relacjonował nerwowe oczekiwanie napastnik. Ostatecznie o sukcesie zadecydowały ułamki chwil.

– Ostatecznie złożyłem podpis 10 sekund przed końcem okienka. Byłem szczęśliwy, ale to tak bardzo, bardzo szczęśliwy – podsumował nowy nabytek „Srok”.

Źródło: Sky Sports

TAGI

Inne artykuły