„Potrzebują mocnej dziewiątki w wieku 12 lat?!”. Lewandowski bezlitośnie o szkoleniu w Polsce
Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 28-12-2025 12:55
Robert Lewandowski to niedościgniony wzór, ale czy doczeka się godnych następców? Kapitan reprezentacji Polski ma co do tego poważne wątpliwości. W rozmowie z Bogdanem Rymanowskim snajper Barcelony wprost wskazał największą patologię polskiego systemu szkolenia: obsesję na punkcie wyniku kosztem rozwoju indywidualnego.
Choć "Lewy" od lat utrzymuje się na światowym szczycie, próżno szukać w polskich akademiach talentów, które masowo zasilają topowe europejskie kluby. Zdaniem najlepszego strzelca w historii naszej kadry, problem leży u podstaw – w mentalności trenerów i szefów akademii. Lewandowski posłużył się konkretnym przykładem syna swojego znajomego, który fizycznie dominował nad rówieśnikami.
– Ostatnio mój znajomy wysłał do mnie filmik swojego syna, który strzelił cztery bramki w jednym meczu. (...) Obejrzałem i pytam go: "Twój syn gra w swoim roczniku? Dlaczego on nie gra ze starszymi?". On był bardzo wyrośnięty, o głowę wyższy, jak nie więcej od reszty – opowiadał piłkarz w programie "Rymanowski LIVE".
Reakcja akademii na sugestię przesunięcia chłopca do starszego rocznika (co wymusiłoby rozwój techniczny, a nie bazowanie na sile) wprawiła Lewandowskiego w osłupienie.
– Trener powiedział mu, że oni mają taki pomysł, że szukają mocnej "9"... Ja w śmiech, mówię: "Serio? W tym wieku? Akademia, która ma szkolić zawodników piłkarsko, już stawia na zawodników większych fizycznie?" – relacjonował z niedowierzaniem kapitan kadry.
Lewandowski postawił smutną diagnozę: w Polsce nawet na etapie dziecięcym priorytetem jest "tu i teraz", a nie przyszłość zawodnika.
– To jest typowe szkolenie pod wynik. Ja się nie dziwię, że jeśli w Polsce jest taka presja na wynik, to my nie możemy dobrze wyszkolić piłkarza. Jeśli szef akademii mówi, że potrzebuje mocnej "9" w wieku 12 lat, to daje mi to dużo odpowiedzi, dlaczego w Polsce jest tak, a nie inaczej – podsumował gorzko gwiazdor Barcelony.
Źródło: Rymanowski LIVE











