Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Eriksen nie gryzie się w język! Uderza w trenera United: „To nam nie pomogło”

Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 28-12-2025 15:39
Eriksen nie gryzie się w język! Uderza w trenera United: „To nam nie pomogło”

Christian Eriksen postanowił rozliczyć się z przeszłością w Manchesterze United. Duńczyk w mocnych słowach skomentował zachowanie Rubena Amorima, który nazwał swój zespół „najgorszym w historii”.

Ruben Amorim wszedł na Old Trafford z drzwiami, ale chyba przytrzasnął nimi palce piłkarzy. Portugalczyk na początku swojej kadencji stwierdził publicznie, że prowadzi prawdopodobnie najgorszą drużynę w historii klubu.

Te słowa odbiły się szerokim echem, a teraz odniósł się do nich Christian Eriksen. Pomocnik, który latem zamienił Manchester na Wolfsburg, nie ukrywa, że takie wypowiedzi szkoleniowca były strzałem w stopę.

– Pewne rzeczy można powiedzieć w szatni, ale wywlekanie ich na zewnątrz nie jest zbyt mądre. To nakłada na piłkarzy dodatkową presję i przykleja łatkę tym, którzy i tak starają się dać z siebie wszystko – powiedział Eriksen w rozmowie z „Sunday Times”.

Duńczyk przyznał, że w szatni Czerwonych Diabłów panowało zmęczenie ciągłym medialnym szumem.

– Nie miało znaczenia, czy miał rację, czy nie. Dla nas to było na zasadzie: „O, znowu to samo. Kolejny nagłówek”. To w niczym nie pomogło – dodał doświadczony pomocnik.

Eriksen zwrócił też uwagę na specyficzną atmosferę w klubie, gdzie nawet zdobycie trofeum nie zawsze wiązało się z euforią.

– Najdziwniejsze w United jest to, że nie celebruje się tam zwycięstw takich jak Puchar Ligi czy Puchar Anglii. To był po prostu zwykły dzień, bo klub jest tak wielki, że liczy się tylko Premier League albo Liga Mistrzów – podsumował.

Źródło: Sunday Times / Goal.com

TAGI

Inne artykuły