Piotr Zieliński nie gryzł się w język po hicie! Gorzkie słowa o Inzaghim
Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 29-12-2025 9:46
Piotr Zieliński wreszcie odżył w Interze Mediolan i pokazał klasę w meczu z Atalantą. Po spotkaniu Polak zaskoczył szczerością, wbijając szpilę swojemu poprzedniemu szkoleniowcowi, Simone Inzaghiemu. Wygląda na to, że pomocnik ma spory żal o stracony czas.
Niedzielny hit Serie A przeciwko Atalancie Bergamo był dla Piotra Zielińskiego przełomowy. Polak wybiegł w podstawowym składzie i udowodnił, że pod wodzą Cristiana Chivu czuje się jak ryba w wodzie. To diametralna zmiana w porównaniu do tego, co działo się jeszcze niedawno.
Przypomnijmy, że „Zielek” trafił do Mediolanu latem 2024 roku, ale jego początki na Giuseppe Meazza były bardzo trudne. U Simone Inzaghiego pełnił rolę głębokiego rezerwowego, a media plotkowały nawet o jego ucieczce do Premier League. Teraz, gdy stery przejął nowy trener, pomocnik postanowił rozliczyć się z przeszłością.
– Czy u Inzaghiego grałem w drugiej linii? Powiedzmy, że byłem w trzeciej linii, bo nigdy mnie nie wystawiał. Ale zawsze wierzyłem w siebie, wiedziałem, że mogę pokazać swoje umiejętności – powiedział Zieliński w rozmowie z DAZN.
Różnica w podejściu obu szkoleniowców jest dla Polaka kolosalna. Nowe rozdanie w szatni Interu wyraźnie służy naszemu kadrowiczowi.
– To był trudny rok, trener miał swoich własnych zawodników w wyjściowym składzie. Chivu angażuje większą liczbę piłkarzy. Wielu zawodników wierzy, że mogą grać w pierwszym składzie. To wspaniałe, bo mamy wielu utalentowanych zawodników i widać to na boisku – podkreślił 30-latek.
Liczby wreszcie zaczynają się zgadzać. W obecnym sezonie Zieliński ma na koncie już 21 oficjalnych meczów, dwie bramki i dwie asysty. Jego pozycja w drużynie rośnie z każdym tygodniem, a o odejściu nikt już nie myśli.
Źródło: DAZN / Media włoskie
Fot. screen z X











