Stracił cierpliwość. Marc-Andre Ter Stegen blisko odejścia z FC Barcelona. Ma zagrać w tym klubie!
Dodał: Futbol.pl
Data dodania: 16-01-2026 19:03
Marc-Andre ter Stegen po ostatnich meczach FC Barcelona podjął decyzję, że chce spędzić resztę sezonu w innym klubie. Jak przekonują media z Cadena SER na czele wypożyczenie bramkarza jest już na finiszu. Niemiec ma dalej występować w LaLiga.
Trener Hansi Flick ma do dyspozycji trzech bramkarzy. Pozyskany latem Joan Garcia szybko stał się numerem jeden i gra właściwie większość spotkań w tym sezonie. Jego pierwszym zmiennikiem pozostaje Wojciech Szczęsny. Garcia zaliczył 19 występów, Szczęsny 9. Na końcu tej statystyki jest Ter Stegen, który dostał szansę jedynie w meczu Pucharu Króla.
Niemiecki bramkarz, przez kilka sezonów opoka FC Barcelona, znalazł się na bocznym torze. Oczywiście stracił w tym sezonie wiele tygodni na leczenie pleców, ale gdy już wrócił, to liczył na więcej. Czekał na kolejne szanse w meczach o Superpuchar Hiszpanii i Puchar Hiszpanii. W tym pierwszym zagrał jednak dwa razy po 90 minut Garcia, a i w Copa del Rey to Hiszpan strzegł bramki Dumy Katalonii.
Taki obrót spraw wkurzył Ter Stegena. 32-letni bramkarz zrozumiał, że nie ma szans na wygranie rywalizacji z Garcią i zdecydował się odejść w poszukiwaniu regularnych występów, które mają pomóc w walce o miejsce w kadrze Niemiec na mistrzostwa świata. Wszystko wskazuje na to, że o wyjazd na mundial Ter Stegen postara się w popisami w bramce Girony! To do tego klubu ma trafić na wypożyczenie. Wszystkie strony doszły do porozumienia. Wiadomo, że Girona nie będzie musiała płacić całej pensji piłkarza - część nadal będzie wpływała na konto piłkarza ze strony Barcelony.
W Gironie Ter Stegen musi wygrać rywalizację z 34-letnim Argentyńczykiem Paulo Gazzanigą. Zagrał on w tym sezonie w 19 meczach LaLiga, puścił 30 goli i zachował 3 czyste konta. W kadrze są też bohater MŚ 2022 Chorwat Dominik Livaković i Ukrainiec Władysław Krapywcow.
Real Madryt gotowy sprzedać wielką gwiazdę! Florentino Perez nie ma wątpliwości i określa jego transfer wielkim błędem
Futbol.pl












