Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Skandal w tle i wielka promocja. Jagiellonia bierze piłkarza oskarżanego o porwanie!

Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 18-01-2026 11:31
Skandal w tle i wielka promocja. Jagiellonia bierze piłkarza oskarżanego o porwanie!

agiellonia Białystok finalizuje transfer, który budzi ogromne emocje nie tylko ze względów sportowych. Keyan Varela trafi na Podlasie za połowę pierwotnej ceny, a w tle transakcji przewija się aresztowanie i zarzuty o porwanie. Rywale z Częstochowy odpuścili ten ruch właśnie przez problemy z prawem 19-latka.

Łukasz Masłowski znowu zaskakuje. Dyrektor sportowy Jagiellonii znalazł następcę Oskara Pietuszewskiego w Szwajcarii, a kulisy tego ruchu są wręcz sensacyjne. Początkowo wydawało się, że "Duma Podlasia" rozbije bank i zapłaci za Keyana Varelę okrągły milion euro. Byłby to absolutny rekord, przebijający historyczne transfery Ongjena Mudrinskiego czy Bogdana Tiru, za których płacono po 600 tysięcy euro.

Rzeczywistość okazała się jednak łaskawsza dla portfela białostoczan. Cena spadła o połowę, do 500 tysięcy euro. Dlaczego Servette Genewa oddaje talent na takiej promocji? Po pierwsze, Szwajcarzy mają kłopoty finansowe. Po drugie, sam piłkarz ma na pieńku z wymiarem sprawiedliwości.

Sprawa wygląda poważnie. W październiku Varela został aresztowany w związku z porwaniem innego piłkarza. Chodziło o wymuszenie 5000 franków długu. Młodzieżowy reprezentant Portugalii tłumaczył, że znalazł się w złym miejscu o złym czasie.

– Piłkarz Servette FC twierdzi, że nie był świadomy całej sytuacji. Ograniczył się do podwiezienia innego oskarżonego, który chciał spotkać się z poszkodowanym – czytamy w relacjach szwajcarskich mediów.

Chociaż 19-latek wyszedł na wolność i strzelił nawet gola w sparingu z Holstein Kiel, niesmak pozostał. Właśnie dlatego z transferu zrezygnował Raków Częstochowa. "Medaliki" zrobiły dokładny wywiad środowiskowy i stwierdziły, że ryzyko wizerunkowe jest zbyt duże. Jagiellonia postanowiła jednak zaryzykować i dać szansę młodemu skrzydłowemu.

Źródło: Meczyki / Weszło

TAGI

Inne artykuły