Wielki powrót reprezentanta do Polski! Borek nie gryzie się w język: Wyrzucił kupę kasy
Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 23-01-2026 12:09
Paweł Dawidowicz jest o krok od sensacyjnego powrotu do Ekstraklasy i zasilenia szeregów Rakowa Częstochowa. Głos w sprawie zabrał Mateusz Borek, który w swoim stylu ocenił ostatnie decyzje 30-latka.
Latem ubiegłego roku środkowy obrońca pożegnał się z włoskim Hellasem Werona. Jego przyszłość długo stała pod znakiem zapytania. Wiele wskazywało na to, że Dawidowicz skusi się na gigantyczne zarobki w Arabii Saudyjskiej, gdzie miał grać w Al-Hazem. Ostatecznie jednak zrezygnował z tego kierunku.
Później media łączyły go z Sampdorią Genua czy Pogonią Szczecin, ale według najnowszych doniesień wyścig o podpis zawodnika wygrywa Raków Częstochowa. Rozmowy mają być już na bardzo zaawansowanym etapie. Do całej sytuacji w programie "Tylko Sport" odniósł się Mateusz Borek.
Znany komentator zwrócił uwagę na finansowy i prestiżowy aspekt odrzuconej oferty z Bliskiego Wschodu.
– Paweł pojechał na saudyjską wioskę, żona była przed rozwiązaniem. Gościu tak naprawdę wyrzucił kupę kasy do kosza, możliwość konfrontowania się z Ronaldo, Kante, Benzemą. Rozwiązał umowę wcześniej podpisaną i wraca do Polski – powiedział.
Mimo utraconej szansy na zarobek, Borek nie ma wątpliwości, że pod względem sportowym Ekstraklasa zyska solidnego gracza. Jego zdaniem Dawidowicz wciąż ma ogromny potencjał.
– Gdybyś Pawła Dawidowicza rozłożył na czynniki pierwsze, to naprawdę jego technika użytkowa jest na wysokim poziomie, może grać na kilku pozycjach, jest rozwinięty taktycznie – podkreślił.
Ekspert zaznaczył też, że piłkarz będzie musiał zmierzyć się z presją i ocenami kibiców.
– Myślę, że będzie pod lupą kibica Ekstraklasy – podsumował.
Źródło: Kanał Sportowy / Tylko Sport











