Kuriozalna sytuacja w Turcji! Dawidowicz zagrał w meczu, choć oficjalnie transferu nie ogłoszono
Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 23-01-2026 12:15
To jeden z najdziwniejszych debiutów ostatnich lat. Paweł Dawidowicz wybiegł w podstawowym składzie Rakowa Częstochowa, mimo że klub... wciąż nie ogłosił jego transferu. O kulisach tajnego sparingu w Turcji informują media.
Wicemistrzowie Polski od dłuższego czasu rozglądali się za wzmocnieniem defensywy. Wybór padł na Pawła Dawidowicza, który po nieudanej przygodzie z arabskim Al-Hazem pozostawał bez klubu. Choć wszyscy wiedzieli, że reprezentant Polski zmierza do Turcji na zgrupowanie "Medalików", nikt nie spodziewał się takiego obrotu spraw.
Transfer wciąż nie został oficjalnie potwierdzony przez klubowe media. Nie przeszkodziło to jednak sztabowi szkoleniowemu w sprawdzeniu nowego nabytku w boju.
W piątek częstochowianie mierzyli się w sparingu z serbską Vojvodiną. Skład na to spotkanie nie został podany do publicznej wiadomości, co tylko podsyciło spekulacje. Tajemnicę rozwiał dopiero Szymon Janczyk.
Dziennikarz portalu Weszło przekazał, że 30-latek wybiegł na boisko w wyjściowej jedenastce. To sytuacja rzadko spotykana na tym poziomie – piłkarz zaliczył nieoficjalny debiut, zanim kibice zobaczyli oficjalne zdjęcie z podpisania kontraktu.
Dawidowicz trafia pod Jasną Górę na zasadzie wolnego transferu. Latem zeszłego roku rozstał się z Al-Hazem, gdzie nie zdążył nawet zadebiutować w oficjalnym meczu.
Wszystko wskazuje na to, że komunikat o podpisaniu umowy to już tylko czysta formalność. Kibice Ekstraklasy mogą zacierać ręce, bo do ligi wraca naprawdę głośne nazwisko.
Źródło: Weszło











