Wrócił do Ekstraklasy i zszokował słowami! "Kur** jaki Feyenoord? To jest nic"
Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 25-01-2026 16:57
Paweł Bochniewicz po latach spędzonych w Holandii znów zagra w Ekstraklasie. Obrońca Górnika Zabrze w mocnych słowach porównał atmosferę na stadionach w obu krajach. Reprezentant Polski nie gryzł się w język, mówiąc o słynnym Feyenoordzie.
Sensacyjny powrót na Roosevelta stał się faktem w sobotę. Szeregi Górnika Zabrze ponownie zasilił Paweł Bochniewicz, który ostatnie blisko sześć lat spędził w holenderskim Heerenveen. Obrońca wraca do domu, by odbudować się po ciężkiej kontuzji więzadeł krzyżowych.
W bieżącym sezonie Eredivisie "Bochen" wystąpił tylko raz, więc zmiana otoczenia wydawała się naturalnym krokiem. Piłkarz od razu po podpisaniu kontraktu zagościł w mediach i wywołał niemałe poruszenie swoją opinią o europejskich trybunach.
W programie na kanale "Meczyki" poruszono temat mitycznej atmosfery na stadionie w Rotterdamie. W Holandii panuje przekonanie, że "De Kuip", obiekt Feyenoordu, paraliżuje przyjezdnych dopingiem. Nowy stoper ekipy Michala Gasparika brutalnie zweryfikował ten pogląd.
– W Holandii mówią o Feyenoordzie, że gdy wychodzi się na murawę to przez doping kibiców nogi drżą. Mówię: "ku***, jaki Feyenoord?”. W Polsce mamy takie stadiony i takich kibiców, że Feyenoord to jest nic – wypalił bez ogródek nowy nabytek zabrzan.
Bochniewicz doskonale wie, co mówi, bo w barwach Heerenveen rozegrał 118 meczów. Teraz jego doświadczenie i charakter mają pomóc Górnikowi w walce o ligowe punkty.
Źródło: Meczyki.pl











