Trener Lecha nie gryzł się w język! Wie, co zawiodło w Gliwicach. „To nie był nasz poziom”
Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 04-02-2026 9:48
Lech Poznań niespodziewanie musiał uznać wyższość Piasta Gliwice, a po końcowym gwizdku Niels Frederiksen nie zamierzał szukać tanich usprawiedliwień. Szkoleniowiec „Kolejorza” wskazał konkretne przyczyny porażki, która mocno zabolała kibiców ze stolicy Wielkopolski.
Mecz w Gliwicach od początku nie układał się po myśli poznaniaków. Mimo optycznej przewagi i dłuższego utrzymywania się przy piłce, to gospodarze byli konkretniejsi i potrafili bezlitośnie wykorzystać błędy w defensywie gości. Frederiksen na konferencji prasowej wyglądał na człowieka, który doskonale wie, że jego plan na to spotkanie po prostu się posypał.
– Nie byliśmy dzisiaj wystarczająco dobrzy w kluczowych momentach. Brakowało nam intensywności, którą pokazywaliśmy w poprzednich tygodniach. Piast zagrał bardzo mądrze, a my daliśmy im zbyt wiele prezentów – podkreślił duński szkoleniowiec.
Trener lidera Ekstraklasy zwrócił szczególną uwagę na brak skuteczności w fazie przejścia z ataku do obrony. Lech, który przyzwyczaił do dominacji fizycznej, tym razem wydawał się o krok za rywalem. Frederiksen nie ukrywał, że niektóre decyzje jego zawodników na boisku były po prostu błędne.
– Musimy przeanalizować to, jak traciliśmy bramki. To nie był poziom Lecha Poznań. Wiedzieliśmy, jak gra Piast, ale nie potrafiliśmy na to odpowiedzieć na murawie – kontynuował wyraźnie rozczarowany.
Mimo zimnego prysznica w Gliwicach, trener starał się zachować spokój w kontekście walki o najwyższe cele. Według niego ta porażka ma być przede wszystkim lekcją pokory przed decydującą fazą sezonu.
– Druga porażka z rzędu. Te dwie porażki nie zdarzają nam się aż tak często, ale taka jest piłka, że czasem trzeba po prostu trzeba wrócić na właściwe tory i teraz my to musimy zrobić – podsumował Frederiksen.
Źródło: konferencja prasowa











