Mateusz Borek ostro o działaniach Pogoni Szczecin. "Mnie to bulwersuje. On jest zniszczony"
Dodał: Futbol.pl
Data dodania: 09-02-2026 20:37
Pogoni Szczecin nie idzie w tym sezonie w PKO BP Ekstraklasy, a wokół klubu jest sporo zamieszania, które tworzy właściciel Alex Haditaghi. Niedawno były przepychanki w sprawie nowego kontraktu Kamila Grosickiego, a teraz Mateusz Borek ujawnił, jak traktowany jest ściągnięty zimą z wypożyczenia do Polonii Bytom młody bramkarz Axel Holewiński.
19-latek podczas wypożyczenie zagrał 51 meczów w Polonii. Występował w II lidze i w tym sezonie także w I lidze. Na zapleczu PKO BP Ekstraklasy zanotował 18 meczów, puścił 19 goli i zachował 7 czystych kont.
Zimą upomniała się o niego Pogoń, która po 1,5 roku wypożyczenia zapragnęła go mieć znowu u siebie. Skróciła wypożyczenie o pół roku i młody bramkarz wrócił do Szczecina. Dostał propozycję podpisania nowej umowy. Obecna jest ważna do połowy 2027 roku. Odmówił i poniósł konsekwencje. W klubie potraktowano go bardzo brzydko.
- Mija pół roku i ci sami ludzie, którzy wypożyczyli go na rok, wzywają go do klubu. Jedzie na obóz. Wracając z obozu, dostaje maila od klubu, że albo podpisze kontrakt na 4,5 roku, albo nie będzie grał nawet w rezerwach. Na temat warunków nie chcę się wypowiadać. Z tego, co się orientuję, nie są to za dobre warunki - ujawnił Mateusz Borek na antenie Kanału Sportowego.
Zdaniem dziennikarza zachodzą poważne obawy, że zesłany do rezerw Holewiński, w drugim zespole też nie będzie grał. - Prawdopodobnie w rezerwach nie będzie grał. Jak nie dojdą do porozumienia, jak nie zmuszą chłopaka do podpisania kontraktu na warunkach, jakich chce klub, to ja nie wiem, co się z nim stanie. Oczekuję, że tą sprawą zainteresuje się prezes Kopczewski, wiceprezes PZPN-u, bo to jest jego reprezentant, zainteresuje się Marcin Dorna, czyli dyrektor sportowy federacji. Dla mnie to jest chore. Tego chłopaka ściągasz i tak naprawdę on jest zniszczony. Mnie ta sprawa bulwersuje - mówił Borek.
Holewiński miał w Pogoni rywalizować w pierwszym zespole z Valentinem Cojocaru i Krzysztofem Kamińskim, a wylądował w rezerwach, gdzie nie będzie pewnie grał, bo nie podpisał nowego kontraktu. Zamiast się rozwijać, chociażby jeszcze pół roku w Bytomiu, reprezentant Polski U-19 i U-20, znalazł się na marginesie. Tak się "morduje" talenty...
Kolejne nerwowe ruchy w Legii. Taka decyzja zapadła w sprawie piłkarzy!
Futbol.pl












