Jest komunikat policji po awanturze po meczu Radomiaka z Koroną. Będą poważne konsekwencje?
Dodał: Futbol.pl
Data dodania: 14-02-2026 11:38
Po meczu Radomiaka z Koroną Kielce doszło na murawie do sporego zamieszania. Na boisku pojawiły się nieuprawnione osoby i zrobiło się gorąco. W sobotę komunikat w sprawie wydarzeń po spotkaniu PKO BP Ekstraklasy wydała nawet policja.
Tuż po końcowym gwizdku meczu wygranego przez Koronę w Radomiu 2:0 doszło do przepychanek na murawie. Głównym powodem awantury było pojawienie się na placu gry mężczyzny, który popchnął zawodnika gości Tamara Svetlina. Gracze Korony momentalnie stanęli w obronie swojego kolegi i doszło do przepychanek z udziałem piłkarzy Radomiaka.
Mężczyzna, który pojawił się na boisku, został zatrzymany przez policję. Nie został jednak przesłuchany w piątek. Okazuje się, że nie było to możliwe ze względu na jego stan.
- Mężczyzna musi wytrzeźwieć, aby mogły być przeprowadzone dalsze czynności. Następnie to będzie przedmiotem analizy prokuratorskiej, czy stanie przed sądem w trybie przyspieszonym, czy jednak normalnym. Na teraz jest za wcześnie, aby o tym decydować - poinformował aspirant Marcin Sawicki, zespół prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji zs. w Radomiu, którego cytuje serwis wkielcach.info.
W szpitalu noc spędził natomiast pracownik Korony. Jeden z przedstawicieli kieleckiego klubu został trafiony w głowę przedmiotem rzuconym z trybun. Skończyło się na rozcięciu skóry i pięciu szwach. - Policjanci zabezpieczyli monitoring wizyjny, który pozwoli na wyjaśnienie całej sytuacji. Zarówno tej z wtargnięciem na murawę, jak i tej, do której doszło później, podczas której jeden z członków Korony został uderzony jakimś przedmiotem w głowę. Policjanci analizują ten monitoring i identyfikują te osoby - przekazał Sawicki.
Futbol.pl











