Zibi nie wytrzymał po meczu Widzewa. Padły mocne słowa o „milionerach” z Łodzi!
Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 15-02-2026 7:00
Widzew Łódź wreszcie odpalił! Po dwóch kompromitujących porażkach na starcie wiosny, naszpikowana gwiazdami ekipa z Serca Łodzi pokonała w Płocku wicelidera tabeli 2:0. Premierowe zwycięstwo w 2026 roku wywołało natychmiastową i dosadną reakcję Zbigniewa Bońka.
Oczekiwania przed rundą rewanżową były w Łodzi gigantyczne. Trudno się dziwić, skoro zimą klub wyłożył na transfery blisko 15 milionów euro. Ściągnięcie takich nazwisk jak Przemysław Wiśniewski czy Bartłomiej Drągowski miało być sygnałem, że Widzew idzie na grubo i chce bić się o najwyższe cele. Rzeczywistość okazała się jednak brutalna – dwie porażki sprawiły, że zamiast o pucharach, w Łodzi zaczęto szeptać o widmie spadku.
Przełamanie przyszło w najmniej spodziewanym momencie. Wyjazdowe starcie z drugą w tabeli Wisłą Płock miało być kolejnym ciężkim przelotem, a okazało się pokazem determinacji. Wynik otworzył w 38. minucie Sebastian Bergier, który pewnie wykorzystał rzut karny. Kropkę nad „i” postawił w samej końcówce Emil Kornvig, wykańczając dogranie Andiego Zeqiriego.
Na te wydarzenia błyskawicznie zareagował legendarny piłkarz Widzewa i były prezes PZPN, Zbigniew Boniek. Popularny „Zibi” nie gryzł się w język na portalu X, dając upust emocjom, które towarzyszyły wszystkim fanom RTS-u.
– K…. nareszcie. Dużo do poprawy, krok po kroku, trochę optymizmu było potrzebne Widzewowi. PS Moje wnioski w poniedziałek w Prawdzie Futbolu – napisał Boniek.
K…. nareszcie???? Dużo do poprawy, krok po kroku, trochę optymizmu było potrzebne ???????? @RTS_Widzew_Lodz Ps. Moje wnioski w poniedziałek w @PrawdaFutbolu
— Zbigniew Boniek (@BoniekZibi) February 14, 2026
Zwycięstwo 2:0 pozwoliło łodzianom opuścić strefę spadkową i awansować na 14. miejsce w ligowej stawce. Teraz przed Widzewem kolejny test, domowy mecz z Cracovią, która jesienią ograła łodzian 1:0. Czy wygrana w Płocku to faktycznie początek marszu w górę, czy tylko chwilowy oddech? Przekonamy się już za tydzień.
Źródło: X











