Transferowa bomba w Szczecinie? Alex Haditaghi nie wytrzymał. „100 procent fałsz”
Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 22-02-2026 10:35
Kibice Pogoni Szczecin przez chwilę żyli wizją potężnego wzmocnienia ataku przed zamknięciem okienka. Na giełdzie nazwisk pojawił się bramkostrzelny Bośniak, ale Alex Haditaghi błyskawicznie zgasił entuzjazm fanów. Prezes Portowców uciął spekulacje jednym, konkretnym wpisem w środku nocy.
Pogoń Szczecin desperacko szuka punktów, by definitywnie uciec od strefy spadkowej. Ostatnia wygrana z Górnikiem Zabrze dała drużynie trochę niezbędnego tlenu, ale kadra wciąż wymaga konkretnych szlifów. Kamil Głębocki z Kanału Sportowego odpalił informację, która postawiła kibiców na równe nogi. Według jego wiedzy, do Szczecina miał trafić Nardin Mulahusejnovic.
Napastnik FC Noah robi w tym sezonie furorę w Lidze Konferencji. Pięć goli w europejskich pucharach to wynik, który musiał przykuć uwagę skautów w tej części Europy. Podobno w grze o zawodnika był też Raków Częstochowa, a kwota transferu miała oscylować wokół miliona euro plus procent od kolejnej sprzedaży.
Sielanka i marzenia o nowym snajperze nie trwały jednak długo. Alex Haditaghi postanowił osobiście sprostować te doniesienia i to w bardzo stanowczym stylu. Prezes klubu nie gryzł się w język, gdy zobaczył rewelacje krążące w sieci.
- 100 proc. fałsz i nieprawda. Nie rozmawialiśmy z nim ani jego agentami od tygodni. Dobry zawodnik, ale nie dla nas - napisał szef Portowców w mediach społecznościowych.
W Szczecinie priorytety są najwyraźniej ustawione w innym miejscu. Klub wciąż pracuje nad sprowadzeniem Karola Czubaka z Arki Gdynia, za którego Pogoń jest gotowa wyłożyć rekordowe dwa miliony euro. Czasu na domknięcie formalności zostało niewiele, a fani z niepokojem patrzą na zegar. Kolejne wyzwanie czeka Portowców już 28 lutego w starciu z Widzewem Łódź.
Źródło: Media społecznościowe / Meczyki











