Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Co wyczyniała Jagiellonia. Wielki powrót po domowym laniu, hat-trick 19-latka i dramat w dogrywce. Cud był o krok... (VIDEO)

Dodał: Futbol.pl
Data dodania: 26-02-2026 21:21
Co wyczyniała Jagiellonia. Wielki powrót po domowym laniu, hat-trick 19-latka i dramat w dogrywce. Cud był o krok... (VIDEO)

Jagiellonia Białystok pojechała do Florencji na wycieczkę... Tak się mogło wydawać po 0:3 u siebie w pierwszym meczu 1/16 finału Ligi Konferencji Europy. Jednak u Adriana Siemieńca to by nie przeszło. Duma Podlasia pojechała walczyć i doprowadziła do dogrywki!

Ta historia nie skończyła się happy endem, podobnie jak ta z udziałem Lecha Poznań w kwietniu 2023 roku w ćwierćfinale LKE, gdy Kolejorz też walczył z Fiorentiną. Wówczas Włosi wygrali przy Bułgarskiej 4:1, więc tak jak w Białymstoku trzema bramkami, ale u siebie pozwolili Lechowi odrobić straty  i przegrywali 0:3. Wówczas jeszcze przed końcem regulaminowego czasu gry Viola strzeliła dwa gole i zabiła marzenia Lecha, które były na wyciągnięcie ręki.

Jagiellonia chciała napisać szczęśliwszą dla siebie historię niż Lech, chociaż przegrała u siebie 0:3. Lider PKO BP Ekstraklasy wyszedł na murawę Stadio Artemio Franchi bez strachu, kompleksów i z mocnym postanowieniem odrobienia strat. 

Wybrańcy Adriana Siemieńca szukali swoich okazji i już do przerwy zrobili wielką rzecz. Co prawda w 4. minucie kapitalną okazję zmarnował Afimico Pululu, który zmarnował sytuację sam na sam z Lezzerinimi, ale po golach Bartosza Mazurka Jaga prowadziła 2:0. 19-latek trafił do bramki w 23. minucie i w 3. minucie doliczonego czasu gry. 

 

 

W przerwie Fiorentina… zmieniła aż bramkarza. Między słupkami zameldował się doświadczony David De Gea. Jego też pokonał Mazurek. Już w 49. minucie młodzian z Jagi skompletował hat-trick.

Gospodarzom grunt zaczął palić się nogami, ale strzelanie się zatrzymało. Doszło w Jadze jednak druga kontuzja. Już w I połowie o zmianę poprosił Kamil Jóźwiak, a w 67. minucie z powodów problemów zdrowotnych boisko opuścił Norbert Wojtuszek. 

Jagiellonia i Fiorentina jeszcze w regulaminowym czasie miały swoje okazje. Bliscy szczęścia u gospodarzy byli Fagioli i Piccoli. Ostatecznie doszło do dogrywki. Trener Paolo Vanoli nie zamierzał dłużej ryzykować i do ataku wpuścił Moise Keana. Wiedział, że potrzebuje gola w dogrywce. W jej pierwszej części wynik nie uległ jednak zmianie, chociaż Fiorentina przycisnęła. 

W 107. minucie Jagiellonia niestety pękła. Po dośrodkowaniu wyszedł z bramki Abramowicz, który co prawda staranował Vitala i wypiąstkował piłkę, ale prosto pod nogi Fagioli'ego, który technicznym strzałem trafił do siatki! 

Jagiellonia nie odpowiedziała golem, chociaż szansę miał Flach. Uderzył jednak nad poprzeczką. W 114. minucie Fiorentina zrobiła kolejny krok do awansu. Po zamieszaniu po bramką piłka trafiła w Keana, potem jeszcze w Romanczuka i wpadła do siatki. 

Goście z Białegostoku nie złożyli broni, ale nadzieję pozwolił im odzyskać głównie De Gea. Hiszpański bramkarz fatalnie zachował się po uderzeniu z dystansu swojego rodaka Jesusa Imaza i piłka wpadła do bramki. Jagiellonia miała jeszcze kilka minut na doprowadzenie do rzutów karnych, ale nie zdołała już zadać takiego ciosu!

Jeszcze w 120. minucie za 2. żółtą kartkę z boiska wyleciał Vital. W dwumeczu Fiorentina triumfowała 5:4, ale co najadła się strachu w rewanżu u siebie... Jagiellonii do napisania pięknej historii zabrakło jeszcze mniej niż Lechowi trzy lata wcześniej. Może kiedyś się uda. 

Fiorentina w 1/8 finału zagra z RC Strasbourg lub Rakowem Częstochowa, więc ta historia może się wydarzyć nawet jeszcze w tej edycji. Losowanie w piątek.

Rewanżowy mecz 1/16 finału Ligi Konferencji Europy
AC FIORENTINA - JAGIELLONIA BIAŁYSTOK 2:4 po dogrywce, pierwszy mecz: 3:0
Bramki:
Nicolò Fagioli 107, Taras Romanczuk 114 sam. - Bartosz Mazurek 23, 45, 49, Jesús Imaz 118
Fiorentina: 1. Luca Lezzerini (46. 43. David de Gea) - 29. Niccolò Fortini (46. 17. Jack Harrison), 15. Pietro Comuzzo, 5. Marin Pongračić, 21. Robin Gosens - 2. Dodô, 8. Rolando Mandragora (62. 44. Nicolò Fagioli), 27. Cher Ndour, 80. Giovanni Fabbian, 22. Jacopo Fazzini (62. 19. Manor Solomon; 100, 10. Albert Guðmundsson) - 91. Roberto Piccoli (89. 20. Moise Kean)
Jagiellonia: 50. Sławomir Abramowicz - 15. Norbert Wojtuszek (66, 14. Samed Baždar), 13. Bernardo Vital, 70. Andy Pelmard, 27. Bartłomiej Wdowik - 7. Alejandro Pozo (117, 4. Yūki Kobayashi), 6. Taras Romanczuk, 86. Bartosz Mazurek (106. 9. Dimítris Rállis), 11. Jesús Imaz, 72. Kamil Jóźwiak (36. 8. Dawid Drachal; 89. 31. Leon Flach) - 10. Afimico Pululu
Żółte kartki: Comuzzo, Pongračić, Dodô - Jóźwiak, Baždar, Pozo, Romanczuk, Bernardo Vital
Czerwona kartka: Bernardo Vital (120. minuta, Jagiellonia, za drugą żółtą)
Sędziował: Srđan Jovanović (Serbia)

Futbol.pl

Inne artykuły