Wyczekiwany powrót w Poznaniu. Piłkarz Lecha wskazał rywala, na którym chce się zemścić!
Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 27-02-2026 11:59
Daniel Hakans w końcu wybiegł na murawę w koszulce pierwszej drużyny Lecha Poznań. Fin po ośmiu miesiącach walki z kontuzją pomógł Kolejorzowi przypieczętować awans do 1/8 finału Ligi Konferencji i od razu wskazał rywala, z którym chce wyrównać rachunki.
Lech Poznań wykonał zadanie w starciu z KuPS, wygrywając u siebie 1:0. Choć rozmiary zwycięstwa nie rzucają na kolana, w Poznaniu nikt nie zamierzał narzekać. W całym dwumeczu polski zespół triumfował 3:0, kontrolując przebieg wydarzeń na boisku. Najważniejszą wiadomością wieczoru nie był jednak sam wynik, a powrót Daniela Hakansa, który pauzował od maja ubiegłego roku.
- Nie był to zbyt trudny mecz. Mieliśmy przewagę z pierwszego spotkania, więc musieliśmy po prostu wyjść na boisko i wykonać zadanie. Dzisiaj nie mieliśmy na boisku większych problemów, wygraliśmy, ale gra zawsze może być lepsza – stwierdził Daniel Hakans.
Skrzydłowy pojawił się na placu w 60. minucie, zmieniając Taofeeka Ismaheela. Dla 25-latka był to moment przełomowy. Ostatnie miesiące spędził na żmudnej rehabilitacji, a drogę do pierwszego składu zaczął od nietypowego przystanku. Jeszcze kilka dni temu Hakans wystąpił w meczu rezerw z czwartoligowym Huraganem Pobiedziska w ramach wojewódzkiego Pucharu Polski.
- Była to długa przerwa. Pauzowałem przez osiem miesięcy. Jestem bardzo szczęśliwy, że wróciłem i rozegrałem kilka meczów. Czuję się dobrze. Choć nie grałem, ani nie trenowałem od dłuższego czasu, to nie odczuwam bólu, co jest dla mnie najważniejsze – zaznaczył zawodnik Kolejorza.
Fin przyznał, że występy po pół godziny w obu spotkaniach były kluczowe dla odzyskania pewności siebie. Jednocześnie Hakans wybiega już myślami w przyszłość. Losowanie 1/8 finału Ligi Konferencji odbędzie się w piątek, a Lech może trafić na Szachtar Donieck lub Rayo Vallecano. Skrzydłowy nie ukrywa, że marzy mu się powrót do Hiszpanii. Chciałby wziąć na Rayo rewanż za porażkę, której poznańska ekipa doznała w fazie ligowej.
Źródło: Media klubowe











