Raków znowu tak samo z Fiorentiną. Prowadził, a przegrał. Jak we Włoszech po golu w doliczonym czasie. Tym razem z własnej połowy! (VIDEO)
Dodał: Futbol.pl
Data dodania: 19-03-2026 20:25
Raków Częstochowa dzielnie walczył z Fiorentiną w 1/8 finału Ligi Konferencji Europy, ale nie dal rady wyeliminować Włochów. Ekipa Łukasza Tomczyka przegrała 1:2 we Włoszech, przegrała też 1:2 w Sosnowcu, chociaż prowadziła. Viola awans przypieczętowała golem z własnej połowy w ostatniej minucie doliczonego czasu gry w rewanżu.
Oba mecze Fiorentiny z Rakowem miały podobny, a wręcz taki sam, przebieg. We Włoszech było 0:0 do przerwy, potem Medaliki wyszły na prowadzenie, Viola wyrównała, a zwycięskiego gola strzeliła w doliczonym czasie gry. W Sosnowcu było tak samo.
Do przerwy było 0:0. Początek spotkania był spokojny, goście skupili się na defensywie, a Raków nie miał pomysłu, jak przechytrzyć rywala. Dodatkowo gospodarze stracili kapitana Frana Tudora, który doznał kontuzji.
Dramat kapitana Rakowa Częstochowa. Szybko musiał opuścić boisko w meczu o awans
Dopiero w końcówce I odsłony Fiorentina zaatakowała i Oliwier Zych zatrzymał piłkę po strzałach Nicolo Fagiolego i Dodo. Raków próbował za sprawą Mosóra czy Brunesa, ale piłka do siatki nie wpadła.
Po zmianie stron szybko zaczęło się układać po myśli Rakowa. Minęło 20 sekund od gwizdka sędziego, a już było 1:0. W polu karnym znalazł się Karol Struski i płaskim strzałem zaskoczył Olivera Christensena.
CO ZA POCZĄTEK DRUGIEJ POŁOWY! ????
— Polsat Sport (@polsatsport) March 19, 2026
Karol Struski otworzył wynik w Sosnowcu ????
???? Polsat Sport 1, PS Premium 1
???? Polsat Box Go#UECL | @Rakow1921 pic.twitter.com/e2oGZ3O7Xu
Fiorentina po stracie gola próbowała szybko przejąć inicjatywę, ale w jej poczynaniach było sporo chaosu. Trener Paolo Vanoli zareagował w końcu zmianami. Zdjął m.in. wyraźnie niezadowolonego z tej decyzji Moise Keana. Roszady ożywiły grę gości. Wyżej przesunął się chociażby Fabiano Parisi i Viola na tym zyskała. Przyjezdni zepchnęli Raków do defensywy. Nie zbyli bramki Piccoli i Parisi, ale Viola w 68. minucie wyrównała. Piłka trafiła do Ndoura i autor bramki na 1:1 we Florencji strzelił też gola na wagę wyrównania w Polsce. Tym razem pomógł mu rykoszet od... Piccoliego.
Cher Ndour strzela i... po rykoszecie piłka trafia do bramki Oliwiera Zycha ????
— Polsat Sport (@polsatsport) March 19, 2026
???? Polsat Sport 1, PS Premium 1
???? Polsat Box Go#UECL pic.twitter.com/zcvHCxEMrF
Po stracie bramki zmianami zareagował Łukasz Tomczyk. Bramkarz Rakowa wpuścił na murawę Leonardo Rochę i Adriano Amorima, a wcześniej sięgnął po Lamine Diaby'ego-Fadigę. Raków jednak nie był w stanie odzyskać inicjatywy na boisku.
W 83. minucie gospodarze ruszyli jednak z fajną kontrą i po podaniu w pole karne upadł w szesnastce Brunes. Norweg wywalczył rzut karny, bo sędzia ocenił, że Christensen faulował napastnika Rakowa, ale po analizie powtórki cofnął swoją decyzję i anulował jedenastkę. Potem jeszcze w 88. minucie częstochowianie domagali się karnego za zagranie ręką, ale arbiter zdecydowanym gestem pokazał, że jedenastki nie będzie.
W samej końcówce Raków zagościł pod bramką Fiorentiny, szansę zabrał mu ważną interwencją Mandragora, a w 97. minucie w ataku byli już wszyscy gracze Medalików, w tym bramkarz Zych. Gospodarze stracili piłkę, przejął ją Pongracić i... strzałem z własnej połowy trafił na 2:1, zamykając szanse Rakowa na dogrywkę i awans.
CO TU SIĘ WYDARZYŁO... ????
— Polsat Sport (@polsatsport) March 19, 2026
Oliwier Zych nie zdążył wrócić z pola karnego rywala i Marin Pongracic trafił do pustej bramki! ⚽#UECL pic.twitter.com/zlplfwyFia
Rewanżowe spotkanie 1/8 finału Ligi Konferencji Europy
RAKÓW CZĘSTOCHOWA - AC FIORENTINA 1:2, pierwszy mecz: 1:2
Bramki: Karol Struski 46 - Cher Ndour 68, Marin Pongračić 90+7
Raków: 48. Oliwier Zych - 19. Michael Ameyaw, 7. Fran Tudor (19. 2. Ariel Mosór), 25. Bogdan Racovițan, 4. Strátos Svárnas, 20. Jean Carlos Silva (80. 11. Adriano Amorim) - 9. Patryk Makuch (79. 17. Leonardo Rocha), 23. Karol Struski (80. 5. Marko Bulat), 6. Oskar Repka, 10. Ivi López (69. 80. Lamine Diaby-Fadiga) - 18. Jonatan Braut Brunes
Fiorentina: 53. Oliver Christensen - 2. Dodô (88. 5. Marin Pongračić), 15. Pietro Comuzzo, 6. Luca Ranieri, 65. Fabiano Parisi - 17. Jack Harrison (90. 10. Albert Gudmundsson), 44. Nicolò Fagioli (90. 8. Rolando Mandragora), 27. Cher Ndour, 80. Giovanni Fabbian, 22. Jacopo Fazzini (61. 21. Robin Gosens) - 20. Moise Kean (61. 91. Roberto Piccoli)
Żółte kartki: Leonardo Rocha, Braut Brunes - Dodô, Ndour, Pongračić
Sędziował: Juan Martínez Munuera (Hiszpania)
Norweski napastnik na celowniku Barcelony. Nie chodzi o Haalanda
Futbol.pl













