Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

PSG idzie po obronę tytułu w Lidze Mistrzów. Bayern kolejną ofiarą. Dostał cios na początek i nie dał rady nic zrobić (VIDEO)

Dodał: Futbol.pl
Data dodania: 06-05-2026 22:54
PSG idzie po obronę tytułu w Lidze Mistrzów. Bayern kolejną ofiarą. Dostał cios na początek i nie dał rady nic zrobić (VIDEO)

Paris Saint-Germain pozostaje już jeden mecz od obrony tytułu w Lidze Mistrzów. Ekipa Luisa Enrique awansowała do finału Champions League 2025-2026 i zagra w nim z Arsenalem. Paryżanie ograli w półfinale Bayern Monachium.

Po szalonym spotkaniu na Parc des Princes, w którym PSG wygrał z Bayernem 5:4, rewanż zapowiadał się fascynująco. Zaczęło się od trzęsienia ziemi, bo już w 3. minucie goście objęli prowadzenie. Lewą stroną popędził Chwicza Kwaracchelia, dograł do Ousmane Dembele i ten nie zmarnował świetnej okazji. Zrobiło się 1:0. 

Bayern miał w tym momencie dwa gole straty do odrobienia. Szarpał Michael Olise, który próbował trafić do siatki, ale raz jego strzał został zablokowany, a potem okazał się niecelny.

Jeszcze przed przerwą doszło do sporej kontrowersji. Piłkarze Bayernu domagali się rzutu karnego po tym, jak w rękę nastrzelony został Joao Neves. Trafił go kolega z drużyny, więc zgodnie z przepisami... jedenastka gospodarzom się nie należała. 

Jeszcze przed przerwą swoje szanse mieli Neves dla PSG i Musiala dla Bayernu. Po pierwszej połowie PSG prowadził 1:0.

Po przerwie Bayern nie potrafił się przebić przez paryski mur. Gospodarze próbowali atakować, prowadzić grę, ale nie stwarzali nawet poważniejszego zagrożenia. Lepsze okazje mieli goście, lecz dobrze w bramce Die Roten spisywał się Manuel Neuer, który zatrzymał Doue czy Kwaracchelię. Potem ten pierwszy trafił jeszcze w boczną siatkę, a drugi nieczysto trafił w piłkę.

W samej końcówce Bayern wyrównał. Alphonso Davies wypatrzył w polu karny Harry'ego Kane'a. Anglik miał trochę miejsca i uderzył mocno, pokonując Safonowa. To była już 4. minuta doliczonego czasu gry. Sędzia pozwolił na jeszcze chwil grania, ale cud w Monachium dla Bayernu się już nie wydarzył. 

Remis w rewanżu i 5:4 w Paryżu spowodował, że PSG awansował do finału. 30 maja zagra na Puskas Arenie w Budapeszcie z Arsenalem.

Futbol.pl

TAGI

Inne artykuły