Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Piłkarscy bogowie przypomnieli sobie, że są z Argentyny! Mistrzowie świata przegrywali 0:2 i byli poza mundialem, ale w końcówce odwrócili losy 1/8 finału (VIDEO)

Dodał: Futbol.pl
Data dodania: 07-07-2026 20:05
Piłkarscy bogowie przypomnieli sobie, że są z Argentyny! Mistrzowie świata przegrywali 0:2 i byli poza mundialem, ale w końcówce odwrócili losy 1/8 finału (VIDEO)

Co tu się wydarzyło! Argentyna była właściwie poza mundialem, przegrywając 0:2 z Egiptem w 78. minucie. Wówczas jednak piłkarscy bogowie przypomnieli sobie o Albicelestes i dali im awansować do ćwierćfinału MŚ 2026 jeszcze w regulaminowym czasie! Mistrzowie świata wygrali 3:2!

Selekcjoner Lionel Scaloni dokonał trzech zmian w składzie. Postanowił posadzić na ławce Facundo Medinę, Thiago Almeidę i Lautaro Martineza, a posłał w bój Nicolasa Tagliafico, Leandro Paredesa i Juliana Alvareza. Argentyńczycy mieli być lepsi niż w starciu 1/16 finału z Republiką Zielonego Przylądka - 3:2 po dogrywce. Nic takiego się jednak nie wydarzyło.

Już w 15. minucie Albicelestes bowiem przegrywali. Piłkę głową do siatki posłał Yasser Ibrahim. 33-letni stoper wygrał walkę z Lisandro Martinezem i pokonał Emiliano Martineza.

 

 

Po 6 minutach Argentyna miała idealną okazję do wyrównania. Rzut karny. Do piłki podszedł Leo Messi i zawiódł. Jego uderzenie zatrzymał Motafa Shobeir. Dla Messiego to drugi zmarnowany karny na tym turnieju, co uczyniło go pierwszym w historii piłkarzem z takim niechlubnym rekordem. Co więcej znakomity piłkarz w mundialach 8 razy stawiał piłkę na wapnie i strzelił w tych sytuacjach tylko cztery gole.

 

 

 

 

Argentyńczycy przyjęli dwa takie ciosy, ale ruszyli do ataków. Shobeir bronił jednak dobrze i zatrzymał MacAllistera oraz Alvareza. Raz z pomocą przyszedł mu słupek, gdy z wolnego uderzył Messi, a golkiper Egiptu był pewien, że piłka minie bramkę i cofnął ręce. Pomylił się, ale uratował go słupek.

W II połowie Argentyna od początku biła głową w mur i dostała w 58. minucie poważne ostrzeżenie. Po błyskawicznej kontrze do siatki trafił Mostafa Zico, ale gol po analizie VAR nie został uznany, bo na początku akcji Marwan Attia sfaulował Lisandro Martineza.

To co nie zostało uznane w 58. minucie, to przyszło Egiptowi w 67. minucie. Po kolejnej kontrze rozprowadzonej przez Mohameda Salaha piłka trafiła do Haissema Hassana, ten zagrał do Zico, a ten trafił na 2:0. 

 

 

Albicelestes stanęli na mundialowej krawędzi i to z wyciągniętą nad przepaścią nogą. Messi i spółka prowadzili grę, ale nie mieli pomysłu, by stworzyć jakieś poważniejsze zagrożenie. Czas uciekał, ale w 79. minucie nadzieje odżyły. Po wrzutce Leo Messiego piłkę głową do siatki skierował Cristian Romero.

Argentyna złapała kontakt i po chwili było już 2:2. W polu karnym Egiptu doszło do zamieszania, piłka trafiła do Messiego, a ten z 10 metrów posłał futbolówkę do siatki. Shobeir był blisko obrony, ale jednak przepuścił piłkę do bramki. 

 

 

Argentyna nie chciała grać kolejnej dogrywki, jak z Republiką Zielonego Przylądka, i zaatakowała. Blisko była, by... straciła trzeciego gola. W doliczonym czasie gry zatrzymany został Omar Marmoush. W odpowiedzi Argentyna ruszyła do kolejnego ataku, Lautaro Martinez zagrał górą w pole karne, a Enzo Fernandez świetnym uderzeniem głową zdobył bramkę na 3:2! I dał Argentynie awans do ćwierćfinału, gdzie mistrzowie świata zagrają ze Szwajcarią lub Kolumbią.

 

 

Futbol.pl

Inne artykuły