Erling Haaland nie wytrzymał po skandalu na mundialu! Ostry atak norweskiego gwiazdora
Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 12-07-2026 12:00
Reprezentacja Norwegii w fatalnych nastrojach pożegnała się z Mistrzostwami Świata 2026. Skandynawowie przegrali z Anglią w atmosferze sędziowskiego skandalu po anulowaniu kluczowej bramki. Głos w sprawie kontrowersyjnych decyzji zabrał wściekły Erling Haaland.
Ćwierćfinałowy bój Anglików z Norwegami przyniósł mnóstwo emocji, ale po ostatnim gwizdku najwięcej mówi się o pracy arbitra. Skandynawowie czują się oszukani po tym, jak rozjemca anulował im prawidłowo, ich zdaniem, strzelonego gola, dopatrując się przewinienia w polu karnym.
Lider i kapitan norweskiej kadry nie gryzł się w język podczas pomeczowych wywiadów. Gwiazdor Manchesteru City wprost zarzucił prowadzącym zawody stosowanie podwójnych standardów.
- Udało nam się przejąć kontrolę nad meczem. Narzuciliśmy własne warunki. Zdobyliśmy bramkę, ale została anulowana, ponieważ odepchnąłem Elliota Andersona na murawę. Dokładnie tak, jak sam jestem odpychany w praktycznie każdym pojedynku - powiedział Haaland.
Napastnik uważa, że tego typu starcia są naturalnym elementem fizycznej rywalizacji na murawie. Jego zdaniem taka interpretacja przepisów całkowicie wypacza sens walki o piłkę na polu karnym rywala.
- Szczerze mówiąc, to trochę słabe i frustrujące. Jeśli to jest faul, to ja powinienem dostawać rzut wolny w niemal każdej walce o piłkę, w prawie każdym spotkaniu - dodał.
Norwegowie wracają do domu z ogromnym poczuciem niesprawiedliwości. Kontrowersyjne decyzje sędziowskie pozbawiły ich szansy na osiągnięcie historycznego sukcesu na piłkarskich mistrzostwach świata.
Źródło: BBC











