Afera przed Superpucharem Polski! Trener Lecha Poznań uderza w PZPN i mówi o braku szacunku
Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 15-07-2026 14:21
Już w czwartek Lech Poznań zmierzy się z Górnikiem Zabrze w walce o Superpuchar Polski. Zamiast skupiać się wyłącznie na kwestiach taktycznych, trener Niels Frederiksen mocno zdenerwował się na Polski Związek Piłki Nożnej. Duński szkoleniowiec zarzucił federacji niepoważne traktowanie klubów oraz brak szacunku.
Mecz przy Bułgarskiej oficjalnie zainauguruje nowy sezon na krajowych boiskach. Dla obu drużyn to świetna okazja, aby wstawić do gabloty pierwsze trofeum i zyskać pewność siebie przed zmaganiami w lidze oraz europejskich pucharach. Sielską atmosferę przed pierwszym gwizdkiem zmąciło jednak nagłe zamieszanie z przepisami.
Na przedmeczowej konferencji prasowej opiekun mistrza Polski nie krył sporych pretensji do piłkarskiej centrali. Okazało się, że klub dowiedział się o wprowadzeniu nowych zasad sędziowskich zaledwie dobę przed spotkaniem.
– Przed wejściem na salę dowiedziałem się, że PZPN poinformował klub jeden dzień przed meczem o Superpuchar, że w jego trakcie będą prowadzone wszystkie nowe zasady związane z przepisami obowiązującymi także podczas mundialu. Nie otrzymaliśmy żadnej prezentacji ani nie odbyliśmy szkolenia w związku z taką zmianą. Oczekiwałbym, że przyjeżdża sędzia, przeprowadza szkolenie i tłumaczy na czym polegają zasady, podczas gdy jutro to kierownik naszej drużyny będzie odpowiedzialny za to, żeby przedstawić je drużynie – podkreślił Niels Frederiksen.
Zrzucenie obowiązku tłumaczenia zawiłości arbitrażowych na kierownika zespołu wywołało irytację duńskiego trenera. W jego ocenie takie podejście do organizacji meczu o trofeum pozostawia wiele do życzenia.
– To nie jest sytuacja do końca pożądana i poważna, bo nasz kierownik nie jest sędzią i nie ma pełnych kompetencji do tego, by omawiać przepisy gry. Jeżeli PZPN chce być współorganizatorem meczu o Superpuchar Polski, to powinien traktować rzeczy tego typu nieco bardziej poważnie. Myślę, że jest to pewnego rodzaju brak szacunku dla klubu, jeżeli informuje się o zmianach na 24 godziny przed pierwszym gwizdkiem bez wizyty kogoś z ramienia związku. Nie będę ukrywał, że nie jestem z takiej sytuacji zadowolony – dodał szkoleniowiec Lecha.
Czwartkowe spotkanie o Superpuchar na stadionie w Poznaniu rozpocznie się o godzinie 19:00.
Źródło: Lech Poznań











