Trwa cyrk w Lechii Gdańsk. Gwiazdy nie trenują, ale klub blokuje ich odejście. Co będzie dalej?
Dodał: Futbol.pl
Data dodania: 28-07-2026 17:58
Fatalnie dzieje się w Lechii Gdańsk po spadku z PKO BP Ekstraklasy. W klubie z Trójmiasta nadal są największe gwiazdy zespołu, ale nie trenują, a szefowie Biało-Zielonych blokują ich transfery.
Lechii nie udało się utrzymać w Ekstraklasie, bo chociaż zdobyła wystarczającą liczbę punktów, to kara minus pięciu oczek na starcie spowodowała, że na koniec zabrakło trochę do zajęcia bezpiecznej lokaty. W Lechii długo nie chcieli pogodzić się z takim rozstrzygnięciem, ale koniec końców zespół zaczął sezon w Betclic I lidze i na początek poległ u siebie 0:3 z Pogonią Grodzisk Mazowiecki.
Latem Lechia przeszła spore zmiany kadrowe. Odeszli m.in. Anton Carenko, Aleksandar Cirković, Maksym Diaczuk, Alex Paulsen, Matus Vojtko czy Dawid Kurminowski. Zostali natomiast liderzy drużyny, czyli Rifet Kapić, Iwan Żelizko, Camilo Mena czy król strzelców Tomas Bobcek. Problem w tym, że z tego kwartetu na boisku przeciwko Pogoni pojawił się tylko Żelizko.
Pozostali nawet nie trenują, a Lechia paraliżuje ich transfery i jednocześnie blokuje rozwiązanie kontraktów, bo płaci na tyle, by uniemożliwić takie rozwiązanie. Takie informacje przekazał na portalu X użytkownik FootballScout.
❗ Ciekawe sceny w Lechii Gdańsk. Oferty za zawodników są odrzucane, a przez zaległości finansowe Camilo Mena wrócił do Kolumbii i nie trenuje. Rifet Kapić wraca po kontuzji, lecz chciał odejść do Pogoni Szczecin. Bobček trenuje indywidualnie i czeka na uregulowanie płatności.
— FootballScout (@bakoskaut) July 28, 2026
W podobnej sytuacji znalazł się też chociażby Bohdan Wjunnyk. Ukraiński ofensywny pomocnik w rozmowie z Kanałem Sportowym przyznał, że ma ofertę z Legii Warszawa i Wojskowi przedstawili propozycję Lechii, ale jej prezes ignoruje ten kontakt.
Wieczysta nie zwalnia tempa. Do piątku zostaną zaklepane kolejne dwa transfery
Futbol.pl












