Co za kompromitacja Lecha Poznań. Największy eurowpier… w historii? Gang Poulsena ukradł Ligę Mistrzów!
Dodał: Futbol.pl
Data dodania: 29-07-2026 21:26
Skompromitował się na całej linii mistrz Polski Lech Poznań w rewanżowym spotkaniu II rundy eliminacji Ligi Mistrzów. Kolejorz w pierwszym meczu ograł na wyjeździe Aarhus GF 4:1 i u siebie miał postawić tylko kropkę nad i. Tymczasem Duma Wielkopolski okryła się wielkim wstydem, bo przegrała 1:4 po dogrywce i odpadła po rzutach karnych!
Lechowi mecz w Danii się poukładał. Prowadzenie, czerwona kartka, szybki gol na 2:1 i ostatecznie wygrana 4:1. Wydawało się, że po takim zwycięstwie przy Bułgarskiej kibice pojawią się po to, by obejrzeć spokojnie rewanż, a po końcowym gwizdku rozmawiać o kolejnym rywalu w kwalifikacjach Ligi Mistrzów. Tymczasem...
Początek meczu był wyrównany, a obie drużyny próbowały strzelić gola. Najlepszą okazję miał Mikael Ishak, ale świetnie zatrzymał go Mads Hedenstad. Po chwili wydawało się, że Kolejorz wyjdzie na prowadzenie, a przynajmniej będzie miał świetną okazję, bo sędzia po zagraniu ręką przez Jensena-Abbewa podyktował chciał rzut karny. Po analizie VAR oceniono, że piłka najpierw odbiła się od uda obrońcy, a potem od ręki i jedenastka została cofnięta.
Lech nie objął prowadzenia, a zrobili to Duńczycy. W 32. minucie po dobrej akcji w polu karnym Mateusza Lisa zaskoczył Bech.
Oj, niedobrze... Lech traci gola.
— TVP SPORT (@sport_tvppl) July 29, 2026
Na listę strzelców wpisuje się Tobias Bech.
???? ???? OGLĄDAJ #LPOAGF ▶️ https://t.co/ekR0TS0X2A pic.twitter.com/LWHCtyP8PX
Jeszcze przed przerwą nie pachniało może wielkimi kłopotami, ale jednak pewne obawy mogły się pojawić. W 53. minucie problemy zaczęły się powiększać. Źle zachował się Robert Gumny i zagrał ręką w polu karnym. Do piłki podszedł Arnstad i trafił na 2:0, chociaż Mateusz Lis był blisko skutecznej interwencji. Duńczykom brakowało gola do dogrywki!
Lech Poznań traci drugiego gola...
— TVP SPORT (@sport_tvppl) July 29, 2026
Ręka w polu karnym i wykorzystana jedenastka przez Kristiana Arnstada.
???? ???? OGLĄDAJ #LPOAGF ▶️ https://t.co/ekR0TS0X2A pic.twitter.com/VuNS51UTxM
Za moment to Lech domagał się karnego. Sędzia ocenił jednak, że po zagraniu Becha nie doszło do naruszenia przepisów i nakazał grać dalej.
Czy w tej sytuacji Lechowi Poznań należał się rzut karny ❓
— TVP SPORT (@sport_tvppl) July 29, 2026
???? ???? OGLĄDAJ #LPOAGF ▶️ https://t.co/ekR0TS0X2A pic.twitter.com/vSIjzY4Baa
Swoją szansę miał Luis Palma, lecz jego strzał świetnie zatrzymał bramkarz. Generalnie to jednak Duńczycy prowadzili grę i szukali swojego gola. Groźnie huknął Arnstad, a potem piłka szczęśliwie po rykoszecie minęła bramkę Lisa. Szczęście skończyło się w 75. minucie. Po zagraniu ze stałego fragmentu gry Tingager nawet specjalnie nie wyskoczył i głową posłał piłkę do siatki na 3:0.
Co tutaj się dzieje? Nie do wiary...
— TVP SPORT (@sport_tvppl) July 29, 2026
Lech Poznań traci trzeciego gola.
???? ???? OGLĄDAJ #LPOAGF ▶ https://t.co/ekR0TS0X2A pic.twitter.com/bIyMRowRG7
Niels Frederiksen musiał reagować. Dokonywał zmian, ale poprawy nie było. Lech co prawda trochę ruszył, próbował Filip Jagiełło, ale nie udało się w regulaminowym czasie. Po przerwie szybko jednak padł gol dla Kolejorza. W 95. minucie do gospodarzy w całej akcji uśmiechnęło się trochę szczęście. Gurgul uderzył, Hedenstad odbił, piłka trafiła do Jagiełły i Bułgarska oszalała po golu 1:3. Kompromitacja została odsunięta.
Filip Jagiełło dał Lechowi nadzieję...
— TVP SPORT (@sport_tvppl) July 29, 2026
Niestety chwilę później Aarhus wyrównał stan rywalizacji.
Znów remis w dwumeczu.
???? ???? OGLĄDAJ #LPOAGF ▶ https://t.co/ekR0TS0X2A pic.twitter.com/6rdcNuYXil
A jednak. W 100. minucie jak w masło w defensywę Lecha wszedł 18-letni Kristjansson, uderzył, a Mateusz Lis, który od początku sezonu gra za mającego odejść Bartosza Mrozka, nie pomógł swoją interwencją. Było 4:1 dla Aarhus i Lech znowu musiał strzelić, by nie zostawiać sprawy do karnych.
W 105. minucie bliski szczęścia był Agnero, ale zatrzymał go bramkarz. Podobnie było po strzale Kozubala. Przestrzelili też Jagiełło i Hakans. Potrzebne były rzuty karne. I znowu Lech miał wszystko. Losowanie wskazało, że jedenastki były strzelane na bramkę, za którą jest Kocioł, sektor najbardziej zagorzałych kibiców Kolejorza. Karne też zaczęły się świetnie. Trafił Jagiełło, a Arnstad kopnął piłkę w słupek. Sayyadmanesh miał zdobyć bramkę na 2:0, ale uderzył fatalnie i po chwili było 1:1. W kolejnej serii bramkarz gości zatrzymał też Kozubala, a Duńczycy już się do końca nie pomylili i wyrwali w niesamowitych okolicznościach, mając też mnóstwo kontuzji w zespole, awans do III rundy eliminacji Ligi Mistrzów. Tam na ekipę Jakob Poulsen czeka Sabah Baku z Tymoteuszem Puchaczem, który czekał przecież na walkę ze swoim Lechem.
A Kolejorz spadł do eliminacji Ligi Europy. Lech zagra w III rundzie z KI Klaksvik z Wysp Owczych - pierwszy mecz już 6 sierpnia w Poznaniu.
Rewanżowy mecz II rundy eliminacji Ligi Mistrzów
LECH POZNAŃ - AARHUS GF 1:4 po dogrywce, karne 3:4, pierwszy mecz: 4:1
Bramki: Filip Jagiełło 95 - Tobias Bech 32, Kristian Arnstad 55 k., Frederik Tingager 75, Tómas Óli Kristjánsson 100
karne: 1:0 Filip Jagiełło, 1:0 Kristian Arnstad - słupek, 1:0 Allahyar Sayyadmanesh - obroniony, 1:1 Frederik Tingager, 1:1 Antoni Kozubal - obroniony, 1:2 Tómas Óli Kristjánsson, 2:2 Yannick Agnero, 2:3 Janni Serra, 3:3 Joel Pereira, 3:4 Tobias Bech
Lech: 1. Mateusz Lis - 20. Robert Gumny (81. 2. Joel Pereira), 27. Wojciech Mońka, 59. Terry Yegbe, 15. Michał Gurgul - 10. Patrik Wålemark (88. 11. Daniel Håkans), 43. Antoni Kozubal, 22. Radosław Murawski (98. 23. Gísli Thordarson), 21. Pablo Rodríguez (81. 24. Filip Jagiełło), 77. Luis Palma (68. 17. Allahyar Sayyadmanesh) - 9. Mikael Ishak (88. 7. Yannick Agnero)
AGF: 21. Mads Hedenstad - 40. Jonas Jensen-Abbew (60. 45. Christian Storch), 5. Frederik Tingager, 19. Eric Kahl (90. 44. Mouhammade Camara) - 23. Mikael Anderson (97. 13. Janni Serra), 31. Tobias Bech, 16. Jens Jønsson (70. 29. Rasmus Carstensen), 4. Magnus Knudsen, 10. Kristian Arnstad, 39. Frederik Emmery (97. 20. Tómas Óli Kristjánsson) - 28. James Bogere (70. 27. Stefen Tchamche)
Żółte kartki: Kozubal, Agnero - Bogere, Anderson, Emmery, Camara
Sędziował: Juxhin Xhaja (Albania)
Widzów: 36 215
Futbol.pl











