Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Trafił do Legii, a mógł zdecydowanie bardziej egzotycznie. Takie oferty miał Łukasz Zjawiński

Dodał: Futbol.pl
Data dodania: 01-08-2026 11:15
fot. Legia Warszawa

Łukasz Zjawiński został kilka tygodni temu piłkarzem Legii Warszawa. Na powrót na Łazienkowską 3 zapracował występami w winnych klubach. Po dobrym sezonie w Polonii Warszawa Legia nie była jego jedyną opcją. W rozmowie z TVP Sport "Zjawa" zdradził, gdzie mógł trafić.

Zjawiński jest wychowankiem Legii, ale musiał potem szukać szczęścia w innych klubach. Po wypożyczeniu do Stali Stalowa Wola odszedł już jako wolny gracz do Stali Mielec, a potem był w Lechii Gdańsk, Sandecji Nowy Sącz, Widzewie Łódź i Polonii Warszawa.

Napastnik uzbierał 48 występów w PKO BP Ekstraklasie i strzelił jednego gola, ale dużo lepiej szło mu w I lidze, gdzie w 109 meczach zdobył aż 57 bramek. W swoim poprzednim klubie, czyli w Polonii Warszawa, zapisał na konto 43 trafienia w 70 występach.

Zjawiński w minionym sezonie zdobył 20 bramek w 34 meczach i było jasne, że jeśli Polonia nie awansuje do PKO BP Ekstraklasy, to snajper odejdzie. Tak też się stało. Przeprowadził się tylko w obrębie stolicy, notując powrót do Legii, ale mógł też wylądować o wiele, wiele dalej. 

- Jakie były oferty poza Legią? Nie chciałbym wiele zdradzać w temacie polskich klubów. Mam wrażenie, że zainteresowanie spoza Polski było nawet większe. Pojawiały się tematy związane z 2. Bundesligą. Sądzę, że zainteresowanie przyciągnęła między innymi forma Mateusza Żukowswkiego, który zrobił bardzo dobrą reklamę. Pojawiły się też opcje ze Skandynawii czy egzotycznego kierunku, a tak nazwałbym Kazachstan. Najważniejsze jest to, że wybrałem Legię. Decyzja była bardzo prosta - powiedział Zjawiński w rozmowie z TVP Sport.

- Pieniądze nie były istotne. Pojawiło się zainteresowanie z Łazienkowskiej, a to sprawiło, że decyzja właściwie podjęła się sama. Były korzystniejsze propozycje, ale żaden z tych zespołów nie był Legią. Duży wpływ na moją decyzję miała rozmowa z trenerem Papszunem oraz przedstawicielami klubu. Przekonali mnie, że Łazienkowska będzie dobrym wyborem, a nasz szkoleniowiec potrafi rozwijać zawodników, czasem nawet do granic możliwości. To miało ogromne znaczenie - dodał napastnik, który w 1. kolejce zagrał 80 minut przeciwko Pogoni Szczecin. W niedzielę w 2. serii Legia podejmie Zagłębie Lubin.

Trzej piłkarze blisko opuszczenia Legii Warszawa. Jeden nie ma ofert

Trzej piłkarze blisko opuszczenia Legii Warszawa. Jeden nie ma ofert

Futbol.pl, fot. Legia Warszawa

Inne artykuły