Frustracja w obozie Górnika Zabrze. Trener otwarcie wskazuje przyczyny porażki na Węgrzech
Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 06-08-2026 6:15
Górnik Zabrze przegrał z Ferencvarosem 0:1 w wyjazdowym meczu eliminacji Ligi Europy. Trener Michal Gasparik nie ukrywał sporego rozczarowania postawą swoich zawodników w decydujących momentach. Szkoleniowiec wierzy jednak w odwrócenie losów rywalizacji.
Zabrzanie bardzo słabo weszli w to spotkanie. Węgrzy całkowicie zdominowali pierwsze fragmenty gry. Dopiero krótka przerwa na nawodnienie przyniosła zmianę postawy wicemistrzów Polski. Goście zaczęli stwarzać realne zagrożenie, jednak mocno zawodziła ich skuteczność. Opiekun zespołu zwrócił szczególną uwagę na zachowanie piłkarzy pod polem karnym.
– Słaby początek, ale około 20. minuty dostaliśmy się do meczu. Stwarzaliśmy sobie sytuacje, byliśmy groźni. Zaczęliśmy grać bardziej ofensywnie i agresywnie – powiedział Michal Gasparik.
Ekipa z województwa śląskiego miała doskonałe okazje, aby zdobywać bramki. Gracze z Zabrza zbyt często zwlekali z uderzeniami. Szukali idealnej pozycji i tracili cenne sekundy. To ostatecznie zemściło się w drugiej połowie.
– My mieliśmy lepsze pozycje do zdobycia bramki, ale zawsze przekładaliśmy piłkę na drugą nogę. A oni nam z tego strzelili. Gola straciliśmy w momencie, gdy kontrolowaliśmy spotkanie – dodał Słowak.
Sztab szkoleniowy zachowuje spokój w kontekście rewanżu. Awans nadal pozostaje sprawą otwartą, zwłaszcza przy wsparciu własnych kibiców w Zabrzu. Piłkarze Górnika będą musieli jednak lepiej nastawić celowniki.
– Wierzę, że jesteśmy w stanie to odrobić. Szkoda, bo już przed meczem mówiłem, że może decydować jedna bramka – podkreślił szkoleniowiec.
Źródło: Konferencja prasowa











