Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Eh ten Lech... Co za męczarnie mistrza Polski z rywalem z Wysp Owczych. A wynik mógł być nawet dużo gorszy (VIDEO)

Dodał: Futbol.pl
Data dodania: 06-08-2026 22:04
Eh ten Lech... Co za męczarnie mistrza Polski z rywalem z Wysp Owczych. A wynik mógł być nawet dużo gorszy (VIDEO)

Lech Poznań po wielkiej kompromitacji w eliminacjach Ligi Mistrzów z Aarhus i odpadnięciu rzutami karnymi mimo wygrania pierwszego meczu 4:1 na wyjeździe, znowu rozczarował kibiców przy Bułgarskiej. Wszystko przez to, że Kolejorz męczył się niemiłosiernie w pierwszym spotkaniu III rundy el. Ligi Europy z KI Klaksvik z Wysp Owczych.

Lech po klęsce z Aaurhus podniósł się zwycięstwem w lidze z Wieczystą Kraków. W sumie jeszcze łatwiej niż z beniaminkiem na wyjeździe miało być w domowym starciu z Klaksvik. Wcale jednak się to nie potwierdziło i ekipa Nielsa Frederiksena męczyła się z Farerami.

W I połowie gole nie padły. Lech oczywiście przeważał, atakował i miał nawet swoje okazje. Dwie szanse miał Allahyar Sayyadmanesh. Najpierw zatrzymał go bramkarz, potem piłka uderzyła w poprzeczkę. Zagrożenie stworzył też Patrik Walemark, lecz też nie pokonał bramkarza. Na niewiele więcej było stać Lecha, który nie miał pomysłu, jak ograć defensywę gości. 

Kibice Kolejorza mieli prawo być rozczarowani, ale jeszcze gorzej mogło być na początku II połowy. Piłkarze Klaksvik stworzyli świetną szansę, w polu karnym Lecha zrobiło się gorąc, ale goście nie zdołali oddać strzału. W odpowiedzi fatalnie spudłował Pablo Rodriguez. Hiszpan był sam na sam z bramkarzem i uderzył fatalnie, bo nawet nie trafił w bramkę. Potem znowu Rodriguez się nie popisał, gdy długo zbierał się do uderzenia w dogodnej sytuacji. 

Goście zwietrzyli swoją szansę, bo Lech wyglądał fatalnie. W 68. minucie mogło być 1:0 dla przyjezdnych, ale Mateusza Lisa po zagraniu z rzutu rożnego uratowała poprzeczka.

Lech grał słabo, ale jednak zdołał wygrać. W 81. minucie Yannick Agnero dostał podanie od Ishaka i ruszył z własnej połowy na bramkę Farerów. Wpadł w pole karne, bramkarz gości się poślizgnął, więc napastnik Lecha spokojnie posłał piłkę do siatki. 

Po chwili mogło być 1:1. Goście mogli wyrównać, ale na osterunku był Mateusz Lis, który wykazał się świetnym refleksem. Potem jeszcze ze strony Lecha okazje mieli Walemark i Ishak, lecz nie zapewnili Kolejorzowi większej przewagi przed rewanżem, który 13 sierpnia zostanie rozegrany na Wyspach Owczych.

Pierwszy mecz III rundy eliminacji Ligi Europy
LECH POZNAŃ - KI KLAKSVIK 1:0
Bramka:
Yannick Agnero 81
Lech: 1. Mateusz Lis - 2. Joel Pereira, 27. Wojciech Mońka, 59. Terry Yegbe, 15. Michał Gurgul - 10. Patrik Wålemark, 22. Radosław Murawski (46. 77. Luis Palma), 43. Antoni Kozubal, 21. Pablo Rodríguez, 17. Allahyar Sayyadmanesh (62. 7. Yannick Agnero) - 9. Mikael Ishak
KÍ: 96. Mark Jensen - 23. Jóannes Danielsen, 26. Gilli Rólantsson Sørensen, 5. Deni Pavlović, 2. Gastón Tellechea, 36. Jean Carlos - 7. Árni Frederiksberg, 28. Oussama Ali (77. 14. René Joensen), 4. Mansour Sinyan (85. 24. Martín González), 17. Filip Brattbakk (78. 11. Jonn Johannesen) - 9. Páll Klettskard (85. 20. Erlend Hustad).
Żółte kartki: Murawski - Sinyan, Rólantsson Sørensen, Tellechea, Klettskard
Sędziował: Orel Grinfeeld (Izrael)
Widzów: 16 541

Futbol.pl

Inne artykuły