Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Prowadzili 4:0 i nagle stanęli! Trener Wieczystej grzmi po pierwszym triumfie w lidze

Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 16-08-2026 6:44
Prowadzili 4:0 i nagle stanęli! Trener Wieczystej grzmi po pierwszym triumfie w lidze

Wieczysta Kraków wygrała 4:3 z Piastem Gliwice i odniosła pierwsze w historii zwycięstwo w Ekstraklasie. Choć zespół Kazimierza Moskala zgarnął upragnione trzy punkty, szkoleniowiec nie krył złości po nerwowej końcówce spotkania. Beniaminek do 87. minuty prowadził czterema golami, by na finiszu drżeć o końcowy wynik.

Krakowianie do pewnego momentu rozgrywali znakomite spotkanie. Prawdziwym bohaterem meczu został Tobias Christensen, który popisał się hat-trickiem. Gdy w 71. minucie tablica wyników pokazywała 4:0 dla gości, wydawało się, że losy meczu są całkowicie rozstrzygnięte.

Ostatnie fragmenty rywalizacji przyniosły jednak ogromną nerwówkę. Kazimierz Moskal na pomeczowej konferencji prasowej bardzo dosadnie skomentował postawę swoich piłkarzy w końcówce.

– Do 80. minuty graliśmy bardzo dobry mecz. Od 80. minuty wkradło się rozluźnienie i pozwoliliśmy Piastowi wrócić do gry. Nie wiadomo, jakby zakończył się ten mecz, gdyby potrwał dłużej. To są sytuacje, których nie mogę zaakceptować jako trener. Prowadząc 4:0 nie można doprowadzić do sytuacji, w której do końca drżymy o zwycięstwo – powiedział.

Szkoleniowiec zwrócił uwagę na konieczność wyciągnięcia wniosków z tej lekcji.

– Będziemy musieli nad tym popracować. Ważne dla mnie jest to, że – niezależnie od wyniku – mamy swój pomysł na grę. Chcemy przez cały mecz grać to samo. Tak czy inaczej: zdobyliśmy bardzo ważne trzy punkty – dodał.

Trener beniaminka odniósł się również do presji, jaka narastała wokół drużyny po dwóch porażkach na starcie rozgrywek.

– Jeśli w Polsce przegrywa się jeden mecz, to już trzeba być ostrożnym, a gdy przegrywa się drugi, to zaczyna się robić nerwowo. Byliśmy w trudnej sytuacji, bo Piast w trzech poprzednich spotkaniach prezentował się dobrze. Myślę, że solidnie wykorzystaliśmy czas, który mieliśmy po przełożonym meczu z GKS-em Katowice. W takich momentach najważniejsze jest, aby zachować spokój, być sobą i robić swoje – ocenił.

Źródło: konferencja prasowa

TAGI

Inne artykuły