Sensacja w Lublinie! Legia na łopatkach, a trener Motoru grzmi o skandalu
Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 02-09-2026 9:44
Motor Lublin rozbił Legię Warszawa 3:0 i w wielkim stylu awansował do 1/16 finału Pucharu Polski. Szkoleniowiec gospodarzy, Mariusz Misiura, miał powody do dumy, ale po meczu postanowił głośno skrytykować pracę arbitrów i zaapelować do środowiska o spokój.
Beniaminek nie dał szans faworytowi ze stolicy. Zwycięstwo Motorowi zapewniły trafienia Karola Czubaka, Fabio Ronaldo oraz Mbaye'a Ndiaye'a. Choć wynik robi wrażenie, trener gospodarzy na konferencji prasowej skupił się również na pozaboiskowych problemach.
Misiura poprosił o cierpliwość i nieuleganie medialnym plotkom, które bezpośrednio uderzają w drużynę.
– Rozpocznę od prośby do środowiska. Żebyśmy dali czas na popracowanie, żebyśmy nie dali się wciągnąć w prowokacyjne rzeczy, które się dzieją w opinii publicznej. Dzisiaj przez to prawie wysypał się na ostatniej prostej nasz transfer, kiedy zawodnik przeczytał, że być może będzie zmiana trenera – wyznał.
Opiekun Motoru nie ukrywał także ogromnych pretensji do sędziów. Chodziło o sytuację z początku drugiej połowy, gdy Piotr Lasyk dopatrzył się faulu na bramkarzu Legii i po weryfikacji anulował kolejnego gola dla gospodarzy.
– Zastanawia mnie, dlaczego trzy minuty sprawdza VAR. Dlaczego to nie jest taki moment, że jako główny sędzia idę sam zobaczyć i ocenić sytuację. Jak nie widać tak ewidentnej rzeczy, to później ciężko o zaufanie. Czujemy się oszukani – przyznał.
Obie ekipy spotkają się ponownie w najbliższą sobotę w meczu Ekstraklasy.
Źródło: konferencja prasowa











