Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Szczere wyznanie Adriana Siemieńca po hicie Ekstraklasy. "Nie podoba mi się to"

Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 04-09-2026 8:39
Szczere wyznanie Adriana Siemieńca po hicie Ekstraklasy.

Lech Poznań pokonał Jagiellonię Białystok po golu w samej końcówce spotkania. System VAR zmienił pierwotną decyzję arbitra i wywołał sporo emocji. Trener gości, Adrian Siemieniec, zaskoczył swoją pomeczową wypowiedzią.

Jagiellonia wraca z Poznania bez punktów. Hit PKO BP Ekstraklasy dostarczył kibicom mocnych wrażeń w ostatnich minutach. Robert Gumny trafił do siatki po rzucie rożnym i dał gospodarzom ważne zwycięstwo.

Szymon Marciniak początkowo gola nie uznał. Zauważył wyblok Wojciecha Mońki na bramkarzu gości. Sytuację przeanalizowali sędziowie na wozie VAR. Główny arbiter po obejrzeniu powtórek wskazał na środek boiska i zaliczył trafienie dla miejscowych.

Opiekun zespołu z Podlasia zaskoczył dziennikarzy podczas pomeczowej konferencji. Nie zamierzał krytykować rozjemcy, a całą winę zrzucił na swoich piłkarzy.

–  Problemem jest przede wszystkim to, że tracimy drugą taką bramkę w tym sezonie. To największy kamyczek do naszego ogródka i nie podoba mi się, że szukamy sprawiedliwości u sędziego. Dla mnie to było pół na pół, zależy od sędziego. Znam sędziego Marciniaka, to jeden z najlepszych sędziów na świecie. On pozwala grać i dzisiaj ocenił tak, że to jest boiskowa sytuacja  – powiedział Adrian Siemieniec.

Szkoleniowiec zwrócił uwagę na fatalne zachowanie defensywy przy stałym fragmencie gry. Jego zespół stracił niemal identyczną bramkę w niedawnym starciu z Widzewem Łódź, kiedy to skuteczny wyblok zaliczył Emil Kornvig.

– Błędy się popełnia, ale zawsze chodzi o to, by nie popełnić dwa razy tego samego błędu, a my tego nie uczyniliśmy i przegraliśmy – podsumował.

Źródło: konferencja prasowa

TAGI

Inne artykuły