Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Dymy o Jordi Sancheza. Właściciel Pogoni odpowiedział Królewskiemu. Ten już zripostował. Ktoś na pewno mija się z prawdą!

Dodał: Futbol.pl
Data dodania: 07-09-2026 18:03
Dymy o Jordi Sancheza. Właściciel Pogoni odpowiedział Królewskiemu. Ten już zripostował. Ktoś na pewno mija się z prawdą!

Trwa przepychanka w mediach społecznościowych pomiędzy Alexem Haditaghim i Jarosławem Królewskim. Szef Pogoni Szczecin odpowiedział prezesowi i właścicielowi Wisły Kraków na pretensje, które ten wyraził po niespodziewanym podkupieniu przez Portowców najlepszego strzelca PKO BP Ekstraklasy, Jordiego Sancheza.

Hiszpan miał w kontrakcie z Wisłą niską klauzulę wykupu - ponoć 250 tysięcy euro - i na jej aktywowanie zdecydowała się, po uprzednim porozumieniu z zawodnikiem, Pogoń Szczecin. Portowcy szukali napastnika i wzięli snajpera, który zaczął sezon od 6 goli w 7 kolejkach!

Takie działanie, a przede wszystkim brak poinformowania Wisły o zamiarach, zdziwiło Jarosława Królewskiego. Właściciel i prezes Białej Gwiazdy nie ukrywał, że był zaskoczony podejściem Pogoni. 

"Dla jasności bo wiele osób pyta: agent potwierdził, że uzgadniał warunki z PS i piłkarzem przed tym jak otrzymaliśmy informację o skorzystaniu z opcji. Zawodnik również potwierdził, że otrzymał od PS ofertę życia i naszą jest niewystarczająca. Dlatego poprosiliśmy Pogoń o zajęcie stanowiska bo nie tak powinniśmy się o tym dowiadywać zgodnie z przepisami / do teraz nie mamy żadnej formalnej informacji od Pogoni w tej sprawie / oprócz moich telefonów do Alexa. Chcemy zrozumieć proces by nauczyć się czegoś na przyszłość. Samo aktywowanie klauzuli, oczywista sprawa. Sprawa rynkowa. Normalna rzecz. Nie mamy o nic pretensji w tej kwestii" - napisał Królewski na platformie X.

Szybko doczekał się odpowiedzi od Alexa Haditaghi'ego. Szef Pogoni zaczął od tego, że ma ogromny szacunek do Wisły Kraków, jej społeczności, klubu i saemgo Krolewskiego. Podkreślił, że Sanchez miał w umowie ważną klauzulę wykupu, a Pogoń skorzystała z niej, zapłaciła określoną kwotę z umowy na rzecz Wisły i przestrzegała wymaganej procedury w procesie sprowadzenia zawodnika. Dodał, że klub działał należycie, profesjonalnie i zgonie z umową zawodnika oraz obowiązującymi przepisami FIFA oraz PZPN.

"Nie działaliśmy potajemnie ani z brakiem szacunku. Z tytułu zawodowej uprzejmości osobiście poinformowałem Cię i Wisłę wczoraj wieczorem o tym, co się dzieje. Nie mieliśmy obowiązku przekształcać umownego prawa w negocjacje, ale uważałem, że bezpośrednie poinformowanie Cię jest gestem pełnym szacunku. Zaoferowaliśmy nawet możliwość zbadania opcji pomocy Wiśle poprzez wypożyczenie niektórych naszych zawodników, ponieważ naszym zamiarem nie jest niszczenie relacji ani Twojej drużyny.

Szanujemy Wisłę, ale jesteśmy też konkurentami. Nieuniknione będą momenty, gdy nasze sportowe interesy będą się różnić. Konkurencja nie oznacza braku etyki. Przestrzegaliśmy umowy, zapłaciliśmy to, co wymagała umowa, zastosowaliśmy się do przepisów i komunikowaliśmy otwarcie.

Mam nadzieję, że będziemy w stanie oddzielić rozczarowanie związane z utratą zawodnika od pytania, czy Pogoń i zawodnik działali należycie. Z naszej strony – tak!

Cenię naszą relację i chcę, aby pozostała pełna szacunku, ale zawsze będę też chronił sportowe interesy Pogoni, gdy będziemy mieli legalną i umowną okazję do wzmocnienia naszego zespołu" - czytamy dalej w komunikacie Haditaghi'ego.

Królewski w odpowiedzi przedstawił swoją wersję zdarzeń. Jego zdaniem to on zadzwonił do właściciela Pogoni, gdy tylko przypadkowo dowiedział się od agenta Sancheza, jaki klub chce skorzystać z klauzuli wykupu. "Nie mam pretensji o aktywowanie klauzuli, ale jednocześnie nie miejscie pretensji do nas o podjęcie działań w związku z naruszeniem przepisów FIFA i PZPN - odparł właściciel Wisły.

Sprawa pewnie będzie miała ciąg dalszy. Nic jednak raczej nie zmieni tego, że Jordi Sanchez wzmocni Pogoń i będzie kolejne gole próbował strzelać w jej barwach, a Wisła na chwilę przed zamknięciem okienka dozna poważnego osłabienia.

 

 

Raków nauczony sprawą Papszuna... sam zaczął tak robić. Chciał nie tylko Kaczmarka. Zgłosił się do tego trenera z Ekstraklasy!

Raków nauczony sprawą Papszuna... sam zaczął tak robić. Chciał nie tylko Kaczmarka. Zgłosił się do tego trenera z Ekstraklasy!

Futbol.pl

Inne artykuły